Świątynia tajemnic z Rumunii

 

Pięćdziesiąt kilometrów od rumuńskiego miasta Brasov, w górach fogarskich znajduje się jaskinia, której historia okryta jest tajemnicą. Właśnie w tym miejscu nasi prehistoryczni przodkowie wyrzeźbili imponującą świątynię.  

Góry Fogaraskie

Dawniej miejsce kultu, dziś zabytek narodowy uznany jako klasztor Sinca Veche znany jest pod kilkoma nazwami. Najbardziej powszechne to: „świątynia spełnienia”, „świątynia pragnień”, „świątynia wiary”. Opisywany obiekt, to w zasadzie kompleks religijny wyposażony w podziemne komory mieszkalne i sakralne. Co ciekawe, nikt nie potrafi określić kiedy jaskinia została wyrzeźbiona w skale, a następnie przekształcone w miejsce kultu religijnego. Co więcej, żaden badacz nie jest w stanie jednoznacznie potwierdzić w jakim celu nasi przodkowie stworzyli opisywany obiekt.

Oficjalnie przyjmuje się, że wiek „świątyni” sięga 7 000 lat i jest starsza od Daków, czyli starożytnego ludu zamieszkującego obecny obszar Rumunii. O prehistorycznych korzeniach kompleksu świadczą m.in. dwa ołtarze i symbole, których korzenie nie mogą być chrześcijańskie. Ponadto, jaskinia składa się z dziewięciu pomieszczeń, gdzie wyrzeźbiono ciekawe rzeźby i sanktuaria. Ściany przedstawiają różnorodne malowidła, których symbolika jest tak daleko niezrozumiała dla archeologów, że nie potrafią oni wytłumaczyć ich znaczenia, ani przeprowadzić datowania prehistorycznych dzieł sztuki. Oprócz tajemniczych rysunków istnieją też bardziej znane prezentacje takie jak Gwiazda Dawida znajdująca się ponad drugim, najmniej widocznym ołtarzem oraz znak Yin Yang.

Małe, powtarzające się wcięcia w ścianach dają poczucie ogromnej i nieokreślonej przestrzeni, podczas gdy przez wejście do kompleksu wpada naturalne światło. Legenda głosi, że „wieża” usytuowana w górnej części obiektu służy, jako droga do napływu nadprzyrodzonej energii, która płynie do wewnątrz i na zewnątrz. Podobno jaskinia stanowiła centrum komunikacji starożytnych z innymi poziomami rzeczywistości, a nawet z istotami pochodzącymi z różnych światów. Mówi się także na temat właściwości leczniczych tego miejsca, możliwości przeżycia snów, które później stają się rzeczywistością oraz dziwnych cieni pojawiających się na fotografiach. Osoby wkraczające do wnętrza jaskini opowiadają o odczuwaniu dziwnej energii, wprawiającej w odprężenie i pozytywne samopoczucie.

Odkąd Sinca Veche zlokalizowana była na granicy imperium Habsburgów wiele różnych społeczności traktowało „świątynię” za schronienie.

Co do właściwości „paranormalnych” klasztoru, to być może znajduje się on w miejscu przecinania się linii geomantycznych tworzących miejsce mocy, gdzie „nachodzą” na siebie różne rzeczywistości.

Podsumowując, jeżeli chodzi o przeznaczenie konstrukcji, to niekoniecznie upatrywałbym w niej miejsce kultu religijnego. Analizując budowle prehistoryczne na całym świecie (ostatnio wrzuciłem sporo zdjęć tego typu zabudowań) zauważyłem, że rzeźbione w skale budowle wyglądem przypominają podziemne schrony. Zastanówmy się po co ludzie w dawnych czasach budowali podziemne miasta? Ktoś mógłby powiedzieć, że w ten sposób chronili się przed atakami dzikich zwierząt. Jednak czy do tego celu potrzebny byłby kompleks mogący pomieścić ponad 10 000 osób (przykład Derinkuyu)? Czy ludzie ery prehistorycznej naprawdę myśleli w tak ogromnej skali? Załóżmy więc inny scenariusz. Powiedzmy, że ponad 13 000 lat temu istniały zaawansowane cywilizacje, które w obliczu światowego kataklizmu spowodowanego upadkiem meteorytu załamują się, a ich twórcy uciekają czym prędzej zabierając ze sobą technologię, która pomogła w stworzeniu miejsc zapewniających przetrwanie i możliwość komfortowego życia.

Według mnie podobna hipoteza (w pewnym sensie teza) bardzo dobrze tłumaczy liczne powstawanie w czasach przed historycznych całych kompleksów podziemno – naziemnych, które możemy podziwiać w Turcji, Izraelu, Bułgarii, Rumunii i innych krajach. Jak już pisałem w poprzednich artykułach, naukowcy nazywają tego typu struktury mianem klasztorów, świątyń, bądź grobowców, ponieważ tak naprawdę sami nie są pewni jaka była ich funkcja dawniej.

 Szkoda, że akademicy są tak bardzo ograniczeni w swoim myśleniu, bo w innym wypadku oficjalna historia głoszona przez poważnych profesorów, którzy zawsze wszystko wiedzą, uległa by radykalnym zmianom na plus.

 

Opublikowano Historia ludzkości | Dodaj komentarz

Niema przeszłość

W Izraelu, centralnych Włoszech, Libanie istnieją nieznane prehistoryczne megalityczne budowle o nieznanym przeznaczeniu. Poniżej przedstawiam zdjęcia tych fascynujących budowli. Nie będę rozpisywał się sztucznie na ich temat, ponieważ ich historia jest po prostu nieznana…

 

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Andy były zamieszkiwane już 7000 lat temu

 

Rodzaj ludzki na przestrzeni dziejów był w stanie przystosować się do życia w bardzo nieprzyjaznych warunkach klimatycznych. Ostatnie badania potwierdziły, że ludzie zamieszkiwali górzyste Andy już w prehistorii.

Do takich właśnie wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Wyoming po przeprowadzeniu badań nad szczątkami ludzkimi i innymi znaleziskami archeologicznymi odnalezionymi na wysokości ok. 3810 metrów n.p.m. w południowym Peru w regionie nazywanym Altiplano. Analizie poddano szkielety sześćdziesięciu ludzi pochodzące ze stanowiska archeologicznego o nazwie Soro Mikaya Patjxa. Oznacza to, że nasi przodkowie musieli poradzić sobie z wieloma niedogodnościami takimi jak: niskie temperatury, niebezpieczeństwo związane z obecnością dzikich zwierząt, a także niedoborem tlenu już w czasach przed historycznych.

Co ciekawe, zasiedlenie górzystych terenów And stało się faktem daleko przed oficjalnym rozwojem agrokultury, co zwykle ma miejsce w znacznie niższych rejonach, gdzie środowisko sprzyja rolnictwu.

                                 Góry Andy ciągną się niemal przez całą Amerykę Południową i w przeszłości były miejscem, gdzie powstała jedna z najbardziej zaawansowanych cywilizacji na Ziemi.

Daje nam to bardzo silną podstawę, aby pomóc zrozumieć tempo zmian kulturowych i genetycznych w wyższych regionach And, znanych z udomowienia alpaki, hodowli ziemniaków i innych roślin; pojawienia się złożoności politycznej i gospodarczej na poziomie państwa, a także szybką adaptację człowieka do życia na wysokim poziomie cywilizacyjnym.

Dowodami świadczącymi o stałym okupowaniu And przez ludzi są również znajdowane w tysiącach kamienne narzędzia i inne artefakty, które mogły zostać wytworzone z materiałów obecnych tylko w lokalnym środowisku. Wiele z tych przedmiotów datowanych jest na 8 000 lat, co doprowadziło naukowców do stwierdzenia, że łowcy-zbieracze i ich rodziny mogły rozpocząć życie w Andach już prawie 7 000 lat temu. Zagadka, która do dziś nie została rozwiązana dotyczy tego, czy już wtedy zasiedlenie miało charakter stały, czy sezonowy.

Analiza szczątków ludzkich wykazała niskie zawartości tlenu i izotopów węglowych  co wskazuje na trwałe przebywanie na znacznych wysokościach, podczas gdy odległości do niżej położonych stref  okazały się zbyt długie na sezonową migrację ludzką. Wyniki te są najsilniejszym dowodem na to, że ludzie żyli przez cały rok w górskich regionach andyjskich co najmniej 7000 lat temu- jest to jak na razie granica ludzkiej kolonizacji obszarów górskich.

Sprawa mieszkańców And jest daleko bardziej interesująca, niż przedstawiają to na ogół zawodowi badacze. Zwróćmy chociażby uwagę na fakt, że na wysokości 4 000 metrów n.p.m. nasi przodkowie stworzyli bardzo rozwiniętą cywilizację, a ruiny Puma Punku, czy Tiahuanaco wciąż stanowią nie lada zagwozdkę dla badaczy. Abstrahując od sztuki budowlanej dawnych mieszkańców południowo – amerykańskich gór wspomnijmy chociażby o osiągnięciach w dziedzinie rolnictwa. Imponujący jest fakt, że andyjczycy opracowali techniki uprawy zapewniające wydajność ponad dwadzieścia razy wyższą, niż w czasach obecnych. Pamiętajmy cały czas o niegościnnych warunkach w jakich tego czynu dokonano! Wyhodowano ponad 300 odmian ziemniaka i więcej niż 200 odmian kukurydzy. Jest to tym bardziej szokujące, że powierzchniowa warstwa gleby ulega dobowym wahaniom temperatur. W dzień temperatura dochodzi do 35 stopni Celsjusza, ale już nocą spada poniżej zera! Z tego też względu opracowano hydroponikę, czyli uprawę rośli w wodzie.

                           Andy są wyjątkowo niegościnnym terenem dla ludzi. ciągną się wzdłuż Oceanu Spokojnego od zatoki Morza Karaibskiego na północy po Ziemię Ognistą na południu, na przestrzeni ponad 9000 km, co sprawia, że jest to najdłuższy łańcuch górski na Ziemi. Co więcej, Andy są miejscem licznego występowania polodowcowych jezior.

Powyższe informacje wskazuję jasno, że zaawansowana cywilizacja z And musiała rozpocząć swój rozwój na długo przed oficjalnymi teoriami głoszonymi przez naukowców. Odrębną sprawą jest kwestia dotycząca zamieszkania tak niekorzystnych terenów przez ludzi. Po co prymitywni łowcy-zbieracze zadomowili się na terenach znajdujących się ok. 4000 m.n.p.m.? Czy nie łatwiej byłoby wieść życie w dogodniejszym klimacie? A może kultura ludów andyjskich ma znacznie szerszy obraz i jest związana z ingerencją w nasz rozwój inteligencji bardziej rozwiniętych, pochodzących spoza Ziemi?

 

Opublikowano Historia ludzkości | Dodaj komentarz

Polscy archeologowie dokonali odkrycia w Egipcie

Tysiące bloków skalnych ukrytych przez wieki w magazynie nieopodal Luxoru są pozostałościami po świątyni Tutmosa I. Polska egiptolog- Jadwiga Iwaszczuk- rozpoznała fragmenty budowli, która wcześniej pozostawała nierozpoznana.

Tutmos I uchodzi za faraona, który za życia zrealizował wiele projektów budowlanych, między innymi świątyń i grobowców (przynajmniej oficjalnie, a jak była w rzeczywistości…). Według egiptologów Tutmos był pierwszym władcą, z rozkazu którego rozpoczęto budowę jego własnego grobowca w słynnej Dolinie Królów, gdy jeszcze żył.

PAP podał do wiadomości publicznej informację, że egiptolodzy z Polskiej Akademii Nauk, na czele z Jadwigą Iwaszczuk dokonali niespodziewanego odkrycia pięknie dekorowanych fragmentów bloków skalnych, które stanowią ruiny świątyni. Bloki umiejscowione były w magazynie Egipskiego Ministerstwa Starożytności w specjalnie przeznaczonym do takich celów grobowcu zlokalizowanym w tebańskiej nekropolii niedaleko Luxoru.

Szczątki pochodzące z magazynu wzięły się z wykopalisk przeprowadzanych w latach 70-tych. Iwaszczuk powiedziała, że błędnie uznano, iż fragmenty należą do budowli wzniesionej  w czasach rządów Hatshepsut. Tymczasem ruiny po tej świątyni odnalezione zostały przez francuskich archeologów w Ramesseum- kompleksie świątynnym Ramzesa II. Dowodem świadczącym o przynależności budowli do Tutmosa I jest jego imię- Khenemet-ankh.

Badania epigraficzne przeprowadzone przez polskich egiptologów ujawniły dalsze informacje. Okazało się np. że budowa świątyni dla Tutmosa I została zlecona przez jego córkę Hatszepsut. Do jego budowy użyto dwóch rodzajów kamienia, wapienia i piaskowca, co Iwaszczuk uważa za bardzo interesujące z uwagi na to, że podczas panowania Hatshepsut kamień wapienny był głównym materiałem konstrukcyjnym.

Do tej pory zespół Iwaszczuk zgromadził prawie pięć tysięcy bloków kamiennych i sfotografował ponad siedem tysięcy z nich. Pozostały tylko niewykorzystane odpady postprodukcyjne, w tym fragmentaryczne reliefy dekoracyjne, które dziś próbujemy odtworzyć, by poznać pełny kształt świątyni.

Odkrycie to stanowi przykład znaleziska, które nie stanowi żadnego rewolucyjnego przełomu, lecz uzupełnia historię starożytnego Egiptu. W ujawnianiu prawdy na temat świata naszych przodków chodzi jednak przede wszystkim o poznanie prawdy, której nauka po prostu nie chce ujrzeć.

Opublikowano Starożytny Egipt | Dodaj komentarz

Odnaleziono zatopione ruiny bazyliki

Podwodne, zatopione ruiny należą do bardzo ciekawych i zagadkowych sztucznych struktur wzniesionych przez człowieka. Tym razem archeologom przyszło zbadać tajemniczą budowlę znajdującą się w tureckim jeziorze.

Badacze natknęli się na dosyć dziwne zabudowania znajdujące się na dnie jeziora Iznik w Turcji. Co więcej, miasto, gdzie dokonano odkrycia zatopionej struktury było niegdyś kluczowym miejscem religijnym. Okazuje się, że podwodna budowla, to w rzeczywistości starożytny kościół wzniesiony ok. 1600 lat temu. Już dzisiaj mówi się o powstaniu na miejscu ruin bazyliki podwodnego muzeum. Ruiny odnaleziono przy okazji poszukiwaniu śladów dziedzictwa narodowego. Jeden z rybaków wspomniał, że na dnie jeziora zlokalizowane są sztuczne, nieznane struktury. Badacze postanowili podjąć trop i w konsekwencji ich oczom ukazały się fundamenty kościoła.

Warto wspomnieć, że obecne miasto Iznik, to znana w starożytność Nicea- bardzo ważne centrum religii chrześcijańskiej- w którym w 325 roku i 787 r.n.e. zorganizowano sobory (nicejskie) zwołane przez Konstantyna Wielkiego. Właśnie wtedy do miasta zjechali się przedstawiciele różnych religii pogańskich, by ustalić ostateczną treść Pisma Świętego. Stąd właśnie w Biblii odnajdujemy tyle wspólnego z wierzeniami starożytnych ludów czczących różne bóstwa. Miasto położone jest na półwyspie Azji Mniejszej, nieopodal Stambułu i Morza Marmara. Podczas I wyprawy krzyżowej (1096-1099) Nicea była pierwszą większą twierdzą zdobytą przez krzyżowców (19 czerwca 1097 r.). Jak opisuje jeden z uczestników I krucjaty Albert z Akwizgranu „Niceę dobrze chronił teren i przemyślne fortyfikacje. Naturalną barierę stanowiło rozległe jezioro obmywające jej mury oraz wody fosy zasilanej przez strumienie. Budowniczowie otoczyli miasto potężnymi murami, tak że mogło się nie obawiać ani szturmu, ani siły żadnej machiny”. Mury Nicei miały ponad 5 km długości, około 10 metrów wysokości i posiadały ponad 100 baszt.

                                                                                                                                                                 Przykład porcelanowego naczynia znalezionego w Iznik

Nicea była miejscem odwiedzin wielu świętych, a także miastem, gdzie wybudowano dużą ilość kościołów, a zatopiona bazylika może mieć związek ze świętym Neofytem z Nicei.

Źródła:

ancient-origins.net

divers24.pl

własne archiwum

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Inna Historia Świata: Najpiękniejsze miejsca na Ziemi

Nasza planeta pełna jest miejsc o wysokich walorach historycznych i przyrodniczych. W krótkim filmie przedstawiam dwie lokalizacje. Są nimi Machu Picchu w Peru oraz Wielki Kanion w Stanach Zjednoczonych.

Opublikowano Audycje | Dodaj komentarz

Przełom. W Amazonii istniały rozwinięte cywilizacje.

 

Ruiny po nieznanych cywilizacjach istnieją na całej kuli ziemskiej. W ostatnich kilku latach odnajdywane są ślady po kulturach, które niegdyś zamieszkiwały teren lasów deszczowych w Amazonii. Okazuje się, że dawne ludy zamieszkujące obszar dzisiejszych państw Ameryki Południowej nie były prymitywne jak dotychczas przypuszczano.

W amazońskich lasach, na terenie Peru istnieje wzgórze Montegrande rozciągające się na ponad dwa akry (ok. jednego hektara). Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie kryje ono w sobie żadnych tajemnic, jednak po bliższej analizie wychodzą na jaw zupełnie inne fakty. Otóż, archeolodzy prowadząc wykopaliska na wspomnianym wzgórzu odkopali sterty starych naczyń, które później okazały się być znacznie bardziej wartościowe. Ich wiek szacuje się na ponad 3 000 lat. Kiedy w 2010 roku Quirino Olivera wraz ze swoim zespołem badawczym rozpoczęli prace na Montegrande odkryli szokującą prawdę, ponieważ wzgórze nie było wcale naturalnym wzniesieniem, a potężną piramidą zbudowaną przez zupełnie nieznaną cywilizację techniczną ponad 1 000 lat p.n.e. Odkrycie zmieniło charakter wcześniej prowadzonych wykopalisk, a także artefaktów, na jakie natknęli się badacze.

     Lasy deszczowe Amazonii w 60% położone są na terytorium Brazylii, a w 13% należą do Peru. Uważane są za zielone płuca Ziemi. Nie spodziewano się jednak, że mogą być one miejscem rozwoju zaawansowanych cywilizacji sprzed tysięcy lat

Przez cały czas sądzono, że zaawansowane cywilizacje powstały w Ameryce Południowej, jednak Amazonia wydawała się być wolna od jakichkolwiek wyrafinowanych kultur starożytnych. Co prawda, gdy hiszpańscy konkwistadorzy przybyli do Ameryki, wspominali w swoich notatkach na temat ogromnych miast w Amazonii pełnych farm oraz flotę statków. Niestety, naukowcy słyną z ignorowania tego typu wskazówek i przez długi czas nikt nie przywiązywał uwagi do relacji zdanych przez Hiszpanów.

To, co ujrzeli badacze na Montegrande zmienia historię powstania pierwszych cywilizacji na planecie Ziemia oraz historię narodów na terenie Ameryki Południowej. Naukowcy spodziewali się odkrycia co najwyżej śladów po plemionach koczowniczych, tymczasem odnaleźli pozostałości po cywilizacji pokroju znanych powszechnie kultur starożytnych. Obecnie szacuje się, że w okresie największego rozkwitu miasta Amazonii mogły liczyć nawet do pięciu milionów ludzi.

 Na „wzgórzu” odkryto spiralnie budowane świątynie pełniące miejsce kultu

 Na tym zdjęciu widać wyraźnie ruiny po świątyni

Czas na jaki datowana jest opisywana cywilizacja jest w zasadzie bardzo umowna, dlatego że jedyną opcją uzyskania jakichś sensownych wyników jest datowanie kości. Oczywiście opierając się na tego typu badaniach można wywnioskować, kiedy dany człowiek żył, jednakże nie można określić czasu powstania sztucznych struktur, które swoją budową daleko przewyższają zdolności techniczne plemion tubylczych Amazonii.

Według naukowców piramidę wybudowano ok. 1 000 lat p.n.e., by następnie przebudować ją nawet ośmiokrotnie, co wskazuje, że tamtejsze społeczeństwo musiało być bardziej rozwinięte. Co więcej, odnaleziono również wysoki na 1, 83 metra wysokości mur, który miał za zadanie chronić miejscową ludność oraz placówki, gdzie rezydowali władcy miasta. Dowiedziono już, że wzdłuż rzeki budowano domy, a sama osada była częścią szlaku handlowego rozciągającego się przez współczesne Peru. Jak więc można się zorientować cywilizacja Amazonii musiała rozwijać się już znacznie wcześniej, niż podają badacze, ponieważ aby stworzyć cywilizację na tak wysoki poziomie potrzebny jest czas.

Jeżeli chodzi o budowle, to oprócz piramid odnaleziono również pozostałości po świątyni. Dzisiaj po niegdyś wznoszącej się konstrukcji pozostały skromne fragmenty tworzące coś w rodzaju kopca , niemniej jednak dysponujemy dosyć ciekawymi informacjami na temat tych budowli. Na szczycie kopca przetrwały kamienie ułożone w formie ogromnego węża, bądź muszli ślimaka. Idąc wzdłuż spirali kamieni można odnieść wrażenie, że jest się wewnątrz labiryntu. W środku spiralnie ułożonych kamieni ludzie w celach rytualnych rozpalali ogniska. Wygląda na to, że dawni mieszkańcy Amazonii używali także roślin halucynogennych, ponieważ odnalezione przedmioty służące do przygotowywania ceremonialnych środków zmieniających świadomość nosiły ślady nasion narkotyku o nazwie Vilca. Okazuje się, że nasiona tego drzewa nie rosły w miejscu ich spożywania, ale były sprowadzane z innych stron Ameryki Południowej, co stanowi przykład rozwiniętego szlaku handlowego.

Nasiona, zdaniem Olivery, mogą być powodem, dla którego tamtejsza ludność była zafascynowana kształtem spirali. Podobno zażywanie nasion Vilci, prowadzi do halucynacji w postaci migających świateł właśnie w kształcie spirali. Możliwe, że kapłani, którzy tu mieszkali, brali wizję za szczególną, co doprowadziło do transformacji całej kultury. Oczywiście są to przypuszczenia, ponieważ do powstania cywilizacji potrzebna jest jeszcze konkretna wiedza, jednakże wizja spirali mogła mieć po prostu charakter religijny, bardzo znaczący dla społeczności naszych przodków (tym bardziej, że spirala to symbol życia, znana z wielu dawnych kultur). Oprócz sztucznych struktur budowanych na kształt spirali odnaleziono wiele muszli ślimaczych, którymi obdarowywano nawet zmarłego. Spirala była zatem niezwykle ważnym znakiem dla ludności amazońskiej, która stanowiła dla niej coś w rodzaju materialnego odniesienia dla życia wiecznego.

   Vilca, czyli mówiąc w języku fachowym Anadenanthera colubrina. Rośnie w Ameryce Południowej i na Karaibach. Jej nasiona używane są do wytwarzania psychoaktywnej tabaki, a także w rytuałach ceremonialnych i uzdrawiania. 

Druga odkryta piramida, to z kolei miejsce pochówku. Na miejscu znaleziono szczątki dzieci, które wskazują na choroby związane z niedożywieniem. Wygląda na to, że jeszcze za życia nieletni zostali przetransportowani na miejsce drugiej budowli, która wzniesiona została w oddali od innych zabudowań. Badacze twierdzą, że miejsce to mogło spełniać rolę „izolatki”, gdzie przenoszono chorych, dla których śmierć był już pewna. Prawdopodobnie z umierającymi przebywała najbliższa rodzina i szamani (był to rodzaj ofiary). Kości zmarłych  noszą ślady okaleczeń, np. odnaleziono szczątki dziecka i matki, którym ścięto głowy. Dysponujemy więc dziwnym obrazem, bo z jednej strony mamy do czynienia z dobrze zorganizowaną społecznością, posiadającą nieprzeciętną wiedzę, a z drugiej strony ta sama kultura odpowiedzialna była za rytualne mordy ludzi.

 Odnalezione szkielety pełne były ślimaczych muszli oznaczających kult spirali

Niestety nie dopatrzono się żadnego śladu piśmiennictwa, a zatem kolejna zagwozdka. Rozwinięta cywilizacja techniczna, której członkowie byli analfabetami. Czy to wszystko trzyma się w ogóle kupy? Być może struktury powstały znacznie wcześniej jeszcze w prehistorii, by w następnej kolejności przejęły je kultury bardziej prymitywne, które mimo wszystko nie były tak rozwinięte w porównaniu do ich poprzedników.

Jakby nie patrzeć, widać wyraźne, że ostatnie lata w archeologii przynoszą zupełnie zaskakujące informacje i dowody. W wielu przypadkach historia narodów i cywilizacji pozostaje nieprzeniknioną tajemnicą. Bo cóż można wyczytać z rozrzuconych ludzkich kości i pozostawionych przez nich ruinach budowli? Jedyna możliwość, to uzyskanie jakiegoś przybliżonego obrazu danej kultury, życia zwykłych ludzi, ich obyczajów i wiedzy. Być może pewnego dnia ujrzymy bardziej szczegółowy zarys rozwoju cywilizacji i migracji ludności, co pozwoli na dokładniejsze poznanie przeszłości ludzkości. Tymczasem na razie musimy uzbroić się w cierpliwość, łączyć znane już fakty z poszlakami i obserwować z zapartym tchem, dokąd prowadzi taka analiza.

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Zaginione miasto w Arabii Saudyjskiej

Opustoszało pustynie Arabii Saudyjskiej tętniły niegdyś życiem. Istniały tam godne uwagi cywilizacje, które bezpowrotnie przepadły pozostawiając po sobie swoją materialną spuściznę. Do jednych z najciekawszych ruin należy miasto Mada’ in Saleh.

 Poszukując informacji na temat dawnego miasta okazuje się, że niby posiadamy wiedzę na temat przeszłości tego miejsca, ale analizując głębiej temat wychodzi na jaw fakt, że… w sumie to nic nie wiemy. Oficjalnie uznaje się, że miasto wybudowane zostało przez lud o nazwie Nabatejczycy wywodzący się z Półwyspu Arabskiego, a potem zamieszkujący tereny dzisiejszego południowego Izraela i Jordanii. To właśnie Nabatejczycy wydrążyli według historyków i archeologów słynnego miasta w Petrze w Jordanii.

Aż trudno pomyśleć by teoretycznie prosty lud zamieszkujący pustynne tereny, bardzo słabo sprzyjające życiu i powstaniu jakiejkolwiek bardziej rozwiniętej cywilizacji byli w stanie wyrzeźbić niewiarygodne budowle korzystając z własnych zasobów wiedzy technicznej. Mada’ in Saleh zlokalizowana jest w połowie drogi pomiędzy Petrą a Medyną. Ponoć w dawnych czasach miasto było drugą stolicą Królestwa Nabatejczyków. Dzisiaj turyści, którzy wybiorą się w tamte strony mogą zwiedzić ponad 130 budowli uznanych jako grobowce.

                                Do jednej z najbardziej niezwykłych budowli wydrążonej w skale należy Quasr al- Farid

                                      Budowla charakteryzuje się bardzo                            starannym wykonaniem 

                    Na tym zdjęciu dobrze widać jak duży kawałek skały musiał zostać wycięty, by powstała budowla

Do I wieku p.n.e. Mada’in Saleh rozkwitł jako miasto, uznane za handel przyprawami, roślinami aromatycznymi, mirrą i kadzidłami. Aż do rozbudowy Cesarstwa Rzymskiego istniało w ramach niezależnego, zamożnego królestwa. Do stopniowego upadku królestwa przyczyniła się zmiana przebiegu tradycyjnych dróg handlowych prowadzonych drogą naziemną, ponieważ w kolejnych latach handel przebiegał drogą morską przez Morze Czerwone. W 106 r.p.n.e. królestwo Nabatejczyków zostało dołączone do Cesarstwa Rzymskiego, co doprowadziło do asymilacji i kulturowej absorpcji pustynnego ludu.

Do najbardziej charakterystycznych zabudowań należy jednak dawny zamek Quasr al Bintand (na zdjęciach poniżej) i grobowiec Quasr al- Fareed. Druda ze wspomnianych budowli została odseparowana od pozostałych wydrążonych w piaskowcu konstrukcji. Grobowiec nigdy nie został ukończony, a na jednym z kamieni widnieje inskrypcja: „Dla Hajjana, Syna Kuzy i jego potomków”. Mada’in Saleh otoczone jest wzgórzami na pustynnym, wulkanicznym płaskowyżu bogatym w zapasy wody i żyzną glebę.

Nabatejczycy uchodzili za nomadów, pasterzy i handlarzy, którzy rozwinęli agrokulturę oazową i wynaleźli zbiorniki wody deszczowej.

Mamy więc tutaj do czynienia z dosyć dziwnym zjawiskiem, ponieważ z jednej strony prymitywni nomadzi walczący o przetrwanie w upalnej, spalonej słońcem pustyni, a z drugiej strony widzimy sztuczne struktury wyrzeźbione w miękkim piaskowcu, bardzo dobrze obrobione, posiadające dekoracyjne elementy architektoniczne. Dlaczego na przykład dzisiaj żyjący pustynni pasterze nie zajmują się podobnymi pracami budowlanymi? Dlaczego historycy i archeolodzy starają się nam wmówić, że prymitywne pod względem technicznym kultury są zdolne do czegoś, co przekracza nie tylko ich możliwości, ale przede wszystkim potrzeby życiowe i światopogląd?

 Według mnie znacznie bardziej możliwe jest odziedziczenie przez nomadów budowli, które już istniały na swoim miejscu.    

Samo miejsce, które opisuje jest przez archeologów jest dosyć mało znane, ponieważ jak dotychczas przeprowadzono tylko kilka archeologicznych wykopalisk i badań, a więc do tej pory dysponujemy zaledwie przybliżonym obrazem starożytnego miasta. Obecnie wyróżniono trzy główne stanowiska archeologiczne.

Pierwszą strefę stanowi samo miasto i co ciekawe stanowi ona najmniej rozpoznaną spośród wszystkich, ponieważ większość zabudowań znajduje się pod piaskami pustyni. Badacze odkryli obiekty codziennego użytku: ceramikę, monety, ślady po cytadeli, mur otaczający miasto oraz kościół.

Druga strefa północno – wschodnia nazwana jest Jabal Ithlib, która kiedyś była miejscem kultu „Pana Gór” (Dúshana).  Otoczona skalistymi szczytami przypomina do złudzenia Petrę dzięki znajdującemu się tam wydrążonego w skale korytarza, którego ściany osiągają ok. 40 metrów wysokości.

Ostatnia, trzecia strefa skrywa w sobie antyczne grobowce i należy do najbardziej znaczących sekcji opisywanego miejsca. Każdy grobowiec posiada specjalną dekorację mitycznych postaci: węży, lwów, orłów i różnych masek. Dodatkowo, groby ukazują fragmenty życia i okoliczności śmierci zmarłego, wskazując na status społeczny pochowanej osoby. Co ciekawe jednak, wnętrza grobowców są zupełnie nieme, jak piramidy w Gizie, które uważa się za grobowce faraonów. Czyżby faktycznie budowle zostały wyrzeźbione wcześniej, jeszcze przed pojawieniem się Nabatejczyków? Wzmianki na temat miasta są bardzo pobieżne i sporadyczne. Największy przełom nastąpił, gdy konstruowano linię kolejową Hejaz łączącą Damaszek i Jerozolimę, która poprawiła dostępność do ruin, ale również zniszczyła niektóre elementy archeologiczne.

                                     Linia kolejowa Hejaz otwarta została w 1908 roku

Najbardziej intensywne prace wykopaliskowe ruszyły natomiast w latach 2008 – 2012, co doprowadziło do wpisania Mada’in Salah na listę UNESCO ( http://en.unesco.org/).

Dobry stan zabytków w Arabii jest wynikiem suchego klimatu, niemniej jednak tajemnica saudyjskiego miasta położonego na pustyni okryte jest tajemnicą. Wyrzeźbione w skale budowle zadziwiają pod względem precyzji wykonania, która przecież była obca prymitywnym pod względem technicznym nomadom.

 

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Inna Historia Świata: Świat przed upadkiem człowieka

W najnowszej audycji z cyklu „Inna Historia Świata” przedstawiam obraz Ziemi przed powstaniem znanych cywilizacji o wysokim poziomie rozwoju technicznego. Nagranie dotyczy prehistorycznego ludu kromaniończyków, którzy stworzyli bardzo ciekawą kulturę opartą na autentycznych wartościach duchowych.

Świadomość ludzi sprzed kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy lat przewyższa rozumienie rzeczywistości współczesnych ludzi

Opublikowano Audycje | Dodaj komentarz

Nieznane cywilizacje

Na terenie Azji i Europy znajduje się wiele nieznanych sztucznych struktur, na temat których archeolodzy nic nie wiedzą. Datowanie pradawnych budowli nie jest możliwe, a gdyby nawet pokusić się o takie rozwiązanie okazało by się, że badania tego typu nie mają większego sensu dla akademickich badaczy. Dlaczego? Ponieważ metodologia czysto naukowa obaliłaby wszelkie obowiązujące standardy powstania pierwszych cywilizacji na Ziemi, bo kto o zdrowym rozsądku datuje ślady wysoko rozwiniętych kultur na miliony lat? Nikt, chyba że chce się narazić środowisku „zawodowych” badaczy. Przykłady tego typu istnieją, natomiast jest to temat tak rzadko poruszany, że wręcz nieobecny nawet w mediach alternatywnych. Chodzi między innymi o struktury naziemne, jak i podziemne kompleksy. Dzisiaj zostały po nich zaledwie fragmenty, określane często jako grobowce, choć tak naprawdę nie ma konkretnych dowodów świadczących o przeznaczeniu danej budowli. Poniżej przykłady konstrukcji zbudowanych w wulkanicznych popiołach i osadach po potopowych:

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz