Inna Historia Świata: Najpiękniejsze miejsca na Ziemi

Nasza planeta pełna jest miejsc o wysokich walorach historycznych i przyrodniczych. W krótkim filmie przedstawiam dwie lokalizacje. Są nimi Machu Picchu w Peru oraz Wielki Kanion w Stanach Zjednoczonych.

Opublikowano Audycje | Dodaj komentarz

Przełom. W Amazonii istniały rozwinięte cywilizacje.

 

Ruiny po nieznanych cywilizacjach istnieją na całej kuli ziemskiej. W ostatnich kilku latach odnajdywane są ślady po kulturach, które niegdyś zamieszkiwały teren lasów deszczowych w Amazonii. Okazuje się, że dawne ludy zamieszkujące obszar dzisiejszych państw Ameryki Południowej nie były prymitywne jak dotychczas przypuszczano.

W amazońskich lasach, na terenie Peru istnieje wzgórze Montegrande rozciągające się na ponad dwa akry (ok. jednego hektara). Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie kryje ono w sobie żadnych tajemnic, jednak po bliższej analizie wychodzą na jaw zupełnie inne fakty. Otóż, archeolodzy prowadząc wykopaliska na wspomnianym wzgórzu odkopali sterty starych naczyń, które później okazały się być znacznie bardziej wartościowe. Ich wiek szacuje się na ponad 3 000 lat. Kiedy w 2010 roku Quirino Olivera wraz ze swoim zespołem badawczym rozpoczęli prace na Montegrande odkryli szokującą prawdę, ponieważ wzgórze nie było wcale naturalnym wzniesieniem, a potężną piramidą zbudowaną przez zupełnie nieznaną cywilizację techniczną ponad 1 000 lat p.n.e. Odkrycie zmieniło charakter wcześniej prowadzonych wykopalisk, a także artefaktów, na jakie natknęli się badacze.

     Lasy deszczowe Amazonii w 60% położone są na terytorium Brazylii, a w 13% należą do Peru. Uważane są za zielone płuca Ziemi. Nie spodziewano się jednak, że mogą być one miejscem rozwoju zaawansowanych cywilizacji sprzed tysięcy lat

Przez cały czas sądzono, że zaawansowane cywilizacje powstały w Ameryce Południowej, jednak Amazonia wydawała się być wolna od jakichkolwiek wyrafinowanych kultur starożytnych. Co prawda, gdy hiszpańscy konkwistadorzy przybyli do Ameryki, wspominali w swoich notatkach na temat ogromnych miast w Amazonii pełnych farm oraz flotę statków. Niestety, naukowcy słyną z ignorowania tego typu wskazówek i przez długi czas nikt nie przywiązywał uwagi do relacji zdanych przez Hiszpanów.

To, co ujrzeli badacze na Montegrande zmienia historię powstania pierwszych cywilizacji na planecie Ziemia oraz historię narodów na terenie Ameryki Południowej. Naukowcy spodziewali się odkrycia co najwyżej śladów po plemionach koczowniczych, tymczasem odnaleźli pozostałości po cywilizacji pokroju znanych powszechnie kultur starożytnych. Obecnie szacuje się, że w okresie największego rozkwitu miasta Amazonii mogły liczyć nawet do pięciu milionów ludzi.

 Na „wzgórzu” odkryto spiralnie budowane świątynie pełniące miejsce kultu

 Na tym zdjęciu widać wyraźnie ruiny po świątyni

Czas na jaki datowana jest opisywana cywilizacja jest w zasadzie bardzo umowna, dlatego że jedyną opcją uzyskania jakichś sensownych wyników jest datowanie kości. Oczywiście opierając się na tego typu badaniach można wywnioskować, kiedy dany człowiek żył, jednakże nie można określić czasu powstania sztucznych struktur, które swoją budową daleko przewyższają zdolności techniczne plemion tubylczych Amazonii.

Według naukowców piramidę wybudowano ok. 1 000 lat p.n.e., by następnie przebudować ją nawet ośmiokrotnie, co wskazuje, że tamtejsze społeczeństwo musiało być bardziej rozwinięte. Co więcej, odnaleziono również wysoki na 1, 83 metra wysokości mur, który miał za zadanie chronić miejscową ludność oraz placówki, gdzie rezydowali władcy miasta. Dowiedziono już, że wzdłuż rzeki budowano domy, a sama osada była częścią szlaku handlowego rozciągającego się przez współczesne Peru. Jak więc można się zorientować cywilizacja Amazonii musiała rozwijać się już znacznie wcześniej, niż podają badacze, ponieważ aby stworzyć cywilizację na tak wysoki poziomie potrzebny jest czas.

Jeżeli chodzi o budowle, to oprócz piramid odnaleziono również pozostałości po świątyni. Dzisiaj po niegdyś wznoszącej się konstrukcji pozostały skromne fragmenty tworzące coś w rodzaju kopca , niemniej jednak dysponujemy dosyć ciekawymi informacjami na temat tych budowli. Na szczycie kopca przetrwały kamienie ułożone w formie ogromnego węża, bądź muszli ślimaka. Idąc wzdłuż spirali kamieni można odnieść wrażenie, że jest się wewnątrz labiryntu. W środku spiralnie ułożonych kamieni ludzie w celach rytualnych rozpalali ogniska. Wygląda na to, że dawni mieszkańcy Amazonii używali także roślin halucynogennych, ponieważ odnalezione przedmioty służące do przygotowywania ceremonialnych środków zmieniających świadomość nosiły ślady nasion narkotyku o nazwie Vilca. Okazuje się, że nasiona tego drzewa nie rosły w miejscu ich spożywania, ale były sprowadzane z innych stron Ameryki Południowej, co stanowi przykład rozwiniętego szlaku handlowego.

Nasiona, zdaniem Olivery, mogą być powodem, dla którego tamtejsza ludność była zafascynowana kształtem spirali. Podobno zażywanie nasion Vilci, prowadzi do halucynacji w postaci migających świateł właśnie w kształcie spirali. Możliwe, że kapłani, którzy tu mieszkali, brali wizję za szczególną, co doprowadziło do transformacji całej kultury. Oczywiście są to przypuszczenia, ponieważ do powstania cywilizacji potrzebna jest jeszcze konkretna wiedza, jednakże wizja spirali mogła mieć po prostu charakter religijny, bardzo znaczący dla społeczności naszych przodków (tym bardziej, że spirala to symbol życia, znana z wielu dawnych kultur). Oprócz sztucznych struktur budowanych na kształt spirali odnaleziono wiele muszli ślimaczych, którymi obdarowywano nawet zmarłego. Spirala była zatem niezwykle ważnym znakiem dla ludności amazońskiej, która stanowiła dla niej coś w rodzaju materialnego odniesienia dla życia wiecznego.

   Vilca, czyli mówiąc w języku fachowym Anadenanthera colubrina. Rośnie w Ameryce Południowej i na Karaibach. Jej nasiona używane są do wytwarzania psychoaktywnej tabaki, a także w rytuałach ceremonialnych i uzdrawiania. 

Druga odkryta piramida, to z kolei miejsce pochówku. Na miejscu znaleziono szczątki dzieci, które wskazują na choroby związane z niedożywieniem. Wygląda na to, że jeszcze za życia nieletni zostali przetransportowani na miejsce drugiej budowli, która wzniesiona została w oddali od innych zabudowań. Badacze twierdzą, że miejsce to mogło spełniać rolę „izolatki”, gdzie przenoszono chorych, dla których śmierć był już pewna. Prawdopodobnie z umierającymi przebywała najbliższa rodzina i szamani (był to rodzaj ofiary). Kości zmarłych  noszą ślady okaleczeń, np. odnaleziono szczątki dziecka i matki, którym ścięto głowy. Dysponujemy więc dziwnym obrazem, bo z jednej strony mamy do czynienia z dobrze zorganizowaną społecznością, posiadającą nieprzeciętną wiedzę, a z drugiej strony ta sama kultura odpowiedzialna była za rytualne mordy ludzi.

 Odnalezione szkielety pełne były ślimaczych muszli oznaczających kult spirali

Niestety nie dopatrzono się żadnego śladu piśmiennictwa, a zatem kolejna zagwozdka. Rozwinięta cywilizacja techniczna, której członkowie byli analfabetami. Czy to wszystko trzyma się w ogóle kupy? Być może struktury powstały znacznie wcześniej jeszcze w prehistorii, by w następnej kolejności przejęły je kultury bardziej prymitywne, które mimo wszystko nie były tak rozwinięte w porównaniu do ich poprzedników.

Jakby nie patrzeć, widać wyraźne, że ostatnie lata w archeologii przynoszą zupełnie zaskakujące informacje i dowody. W wielu przypadkach historia narodów i cywilizacji pozostaje nieprzeniknioną tajemnicą. Bo cóż można wyczytać z rozrzuconych ludzkich kości i pozostawionych przez nich ruinach budowli? Jedyna możliwość, to uzyskanie jakiegoś przybliżonego obrazu danej kultury, życia zwykłych ludzi, ich obyczajów i wiedzy. Być może pewnego dnia ujrzymy bardziej szczegółowy zarys rozwoju cywilizacji i migracji ludności, co pozwoli na dokładniejsze poznanie przeszłości ludzkości. Tymczasem na razie musimy uzbroić się w cierpliwość, łączyć znane już fakty z poszlakami i obserwować z zapartym tchem, dokąd prowadzi taka analiza.

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Zaginione miasto w Arabii Saudyjskiej

Opustoszało pustynie Arabii Saudyjskiej tętniły niegdyś życiem. Istniały tam godne uwagi cywilizacje, które bezpowrotnie przepadły pozostawiając po sobie swoją materialną spuściznę. Do jednych z najciekawszych ruin należy miasto Mada’ in Saleh.

 Poszukując informacji na temat dawnego miasta okazuje się, że niby posiadamy wiedzę na temat przeszłości tego miejsca, ale analizując głębiej temat wychodzi na jaw fakt, że… w sumie to nic nie wiemy. Oficjalnie uznaje się, że miasto wybudowane zostało przez lud o nazwie Nabatejczycy wywodzący się z Półwyspu Arabskiego, a potem zamieszkujący tereny dzisiejszego południowego Izraela i Jordanii. To właśnie Nabatejczycy wydrążyli według historyków i archeologów słynnego miasta w Petrze w Jordanii.

Aż trudno pomyśleć by teoretycznie prosty lud zamieszkujący pustynne tereny, bardzo słabo sprzyjające życiu i powstaniu jakiejkolwiek bardziej rozwiniętej cywilizacji byli w stanie wyrzeźbić niewiarygodne budowle korzystając z własnych zasobów wiedzy technicznej. Mada’ in Saleh zlokalizowana jest w połowie drogi pomiędzy Petrą a Medyną. Ponoć w dawnych czasach miasto było drugą stolicą Królestwa Nabatejczyków. Dzisiaj turyści, którzy wybiorą się w tamte strony mogą zwiedzić ponad 130 budowli uznanych jako grobowce.

                                Do jednej z najbardziej niezwykłych budowli wydrążonej w skale należy Quasr al- Farid

                                      Budowla charakteryzuje się bardzo                            starannym wykonaniem 

                    Na tym zdjęciu dobrze widać jak duży kawałek skały musiał zostać wycięty, by powstała budowla

Do I wieku p.n.e. Mada’in Saleh rozkwitł jako miasto, uznane za handel przyprawami, roślinami aromatycznymi, mirrą i kadzidłami. Aż do rozbudowy Cesarstwa Rzymskiego istniało w ramach niezależnego, zamożnego królestwa. Do stopniowego upadku królestwa przyczyniła się zmiana przebiegu tradycyjnych dróg handlowych prowadzonych drogą naziemną, ponieważ w kolejnych latach handel przebiegał drogą morską przez Morze Czerwone. W 106 r.p.n.e. królestwo Nabatejczyków zostało dołączone do Cesarstwa Rzymskiego, co doprowadziło do asymilacji i kulturowej absorpcji pustynnego ludu.

Do najbardziej charakterystycznych zabudowań należy jednak dawny zamek Quasr al Bintand (na zdjęciach poniżej) i grobowiec Quasr al- Fareed. Druda ze wspomnianych budowli została odseparowana od pozostałych wydrążonych w piaskowcu konstrukcji. Grobowiec nigdy nie został ukończony, a na jednym z kamieni widnieje inskrypcja: „Dla Hajjana, Syna Kuzy i jego potomków”. Mada’in Saleh otoczone jest wzgórzami na pustynnym, wulkanicznym płaskowyżu bogatym w zapasy wody i żyzną glebę.

Nabatejczycy uchodzili za nomadów, pasterzy i handlarzy, którzy rozwinęli agrokulturę oazową i wynaleźli zbiorniki wody deszczowej.

Mamy więc tutaj do czynienia z dosyć dziwnym zjawiskiem, ponieważ z jednej strony prymitywni nomadzi walczący o przetrwanie w upalnej, spalonej słońcem pustyni, a z drugiej strony widzimy sztuczne struktury wyrzeźbione w miękkim piaskowcu, bardzo dobrze obrobione, posiadające dekoracyjne elementy architektoniczne. Dlaczego na przykład dzisiaj żyjący pustynni pasterze nie zajmują się podobnymi pracami budowlanymi? Dlaczego historycy i archeolodzy starają się nam wmówić, że prymitywne pod względem technicznym kultury są zdolne do czegoś, co przekracza nie tylko ich możliwości, ale przede wszystkim potrzeby życiowe i światopogląd?

 Według mnie znacznie bardziej możliwe jest odziedziczenie przez nomadów budowli, które już istniały na swoim miejscu.    

Samo miejsce, które opisuje jest przez archeologów jest dosyć mało znane, ponieważ jak dotychczas przeprowadzono tylko kilka archeologicznych wykopalisk i badań, a więc do tej pory dysponujemy zaledwie przybliżonym obrazem starożytnego miasta. Obecnie wyróżniono trzy główne stanowiska archeologiczne.

Pierwszą strefę stanowi samo miasto i co ciekawe stanowi ona najmniej rozpoznaną spośród wszystkich, ponieważ większość zabudowań znajduje się pod piaskami pustyni. Badacze odkryli obiekty codziennego użytku: ceramikę, monety, ślady po cytadeli, mur otaczający miasto oraz kościół.

Druga strefa północno – wschodnia nazwana jest Jabal Ithlib, która kiedyś była miejscem kultu „Pana Gór” (Dúshana).  Otoczona skalistymi szczytami przypomina do złudzenia Petrę dzięki znajdującemu się tam wydrążonego w skale korytarza, którego ściany osiągają ok. 40 metrów wysokości.

Ostatnia, trzecia strefa skrywa w sobie antyczne grobowce i należy do najbardziej znaczących sekcji opisywanego miejsca. Każdy grobowiec posiada specjalną dekorację mitycznych postaci: węży, lwów, orłów i różnych masek. Dodatkowo, groby ukazują fragmenty życia i okoliczności śmierci zmarłego, wskazując na status społeczny pochowanej osoby. Co ciekawe jednak, wnętrza grobowców są zupełnie nieme, jak piramidy w Gizie, które uważa się za grobowce faraonów. Czyżby faktycznie budowle zostały wyrzeźbione wcześniej, jeszcze przed pojawieniem się Nabatejczyków? Wzmianki na temat miasta są bardzo pobieżne i sporadyczne. Największy przełom nastąpił, gdy konstruowano linię kolejową Hejaz łączącą Damaszek i Jerozolimę, która poprawiła dostępność do ruin, ale również zniszczyła niektóre elementy archeologiczne.

                                     Linia kolejowa Hejaz otwarta została w 1908 roku

Najbardziej intensywne prace wykopaliskowe ruszyły natomiast w latach 2008 – 2012, co doprowadziło do wpisania Mada’in Salah na listę UNESCO ( http://en.unesco.org/).

Dobry stan zabytków w Arabii jest wynikiem suchego klimatu, niemniej jednak tajemnica saudyjskiego miasta położonego na pustyni okryte jest tajemnicą. Wyrzeźbione w skale budowle zadziwiają pod względem precyzji wykonania, która przecież była obca prymitywnym pod względem technicznym nomadom.

 

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Inna Historia Świata: Świat przed upadkiem człowieka

W najnowszej audycji z cyklu „Inna Historia Świata” przedstawiam obraz Ziemi przed powstaniem znanych cywilizacji o wysokim poziomie rozwoju technicznego. Nagranie dotyczy prehistorycznego ludu kromaniończyków, którzy stworzyli bardzo ciekawą kulturę opartą na autentycznych wartościach duchowych.

Świadomość ludzi sprzed kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy lat przewyższa rozumienie rzeczywistości współczesnych ludzi

Opublikowano Audycje | Dodaj komentarz

Nieznane cywilizacje

Na terenie Azji i Europy znajduje się wiele nieznanych sztucznych struktur, na temat których archeolodzy nic nie wiedzą. Datowanie pradawnych budowli nie jest możliwe, a gdyby nawet pokusić się o takie rozwiązanie okazało by się, że badania tego typu nie mają większego sensu dla akademickich badaczy. Dlaczego? Ponieważ metodologia czysto naukowa obaliłaby wszelkie obowiązujące standardy powstania pierwszych cywilizacji na Ziemi, bo kto o zdrowym rozsądku datuje ślady wysoko rozwiniętych kultur na miliony lat? Nikt, chyba że chce się narazić środowisku „zawodowych” badaczy. Przykłady tego typu istnieją, natomiast jest to temat tak rzadko poruszany, że wręcz nieobecny nawet w mediach alternatywnych. Chodzi między innymi o struktury naziemne, jak i podziemne kompleksy. Dzisiaj zostały po nich zaledwie fragmenty, określane często jako grobowce, choć tak naprawdę nie ma konkretnych dowodów świadczących o przeznaczeniu danej budowli. Poniżej przykłady konstrukcji zbudowanych w wulkanicznych popiołach i osadach po potopowych:

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Kto wie…

Witam wszystkich Czytelników!

Już wkrótce na blogu zamieszczę bardzo ciekawy artykuł na temat miejsca widocznego poniżej. Zanim to się stanie szybka zagadka z nagrodą. Kto napisze w komentarzach, jak nazywa się budowla widoczna na zdjęciu wraz z podaniem jej lokalizacji otrzymuje jedną z moich książek gratis! 

Uwaga! Czas trwania konkursu do poniedziałku 3 lipca, do godziny 18.00.  Kto pierwszy ten  lepszy.

 

 

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarze

Niezwykły megalit w Arabii Saudyjskiej

Oaza Tajma w północno – zachodniej części Arabii Saudyjskiej, to bardzo ciekawe miejsce na Ziemi, ponieważ istnieją tam rzeczy, które trudno wytłumaczyć. Najwcześniejsze świadectwa zasiedlenia oazy pochodzą z końca II tys. p.n.e., jednak wiele wskazuje na to, że w nieznanych bliżej nam czasach pustynne dzisiaj tereny zasiedlone były przez wysoko rozwiniętą cywilizację.

Mowa o megalicie zwanym przez miejscowych mianem Al-Naslaa. Jest to formacja skalna składająca się z dwóch odrębnych części. Nie było by mowy o żadnej sensacji, gdyby nie fakt, że cięcie, jakim posłużyli się dawni mieszkańcy oazy, by przepołowić skałę jest tak precyzyjne, że równa się dokładności odpowiadającej technologii laserowej.

Dodatkowo na bloku skalnym widnieją zagadkowe symbole i postacie przedstawiające istoty żywe- prawdopodobnie człowieka i zwierzę podobne do żyrafy. Odkąd megalit został odkryty wzbudza on poruszenie wśród naukowców, a także turystów odwiedzający pustynię. Zdaniem nauki akademickiej cięcie, to efekt działania czynników naturalnych,     a nie celową ingerencją istot inteligentnych. Przyglądając się formacji skalnej, aż trudno uznać ją za wytwór natury, ponieważ widok jest po prostu jednoznaczny i z całą pewnością  w pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę użycie wysoko zaawansowanej technologii. Wystarczy przyjrzeć się budowlom starożytnym bądź innym megalitom, by dojść do takiego wniosku.

    Na megalicie uwieczniono podobiznę człowieka i zwierzęcia przypominającego żyrafę. Jeżeli moja interpretacja sztuki naskalnej jest prawidłowa, to znaczy, że malowidło wykonano w czasach prehistorycznych ponad 5 000 lat p.n.e., gdy na pustyni panowały warunki sprzyjające rozwojowi takim organizmom.

Co więcej, cała struktura zachowała balans, to znaczy została przecięta niemal idealnie w połowie. Każda z dwóch części u podstawy posiada coś, co przypomina podstawkę (oczywiście skalną), która utrzymuje formację nad powierzchnią ziemi. Uwagę przykuwa także bardzo gładka powierzchnia struktury. Jak już wspomniałem badacze wykazali, że ten rejon Arabii Saudyjskiej był zamieszkany, niemniej jednak ciężko wymagać od niegdyś żyjących tam plemion, by wykonały coś tak precyzyjnego. Megalit odkrył w 1883 roku Charles Huver i od tamtego czasu stał się on tematem dyskusji w środowisku naukowym.

              Precyzja cięcia jest wręcz oszałamiająca

W 2010 roku Saudyjska Komisja Turystyki i Dziedzictwa Narodowego (SCTH) ogłosiła, że na skale istnieje inskrypcja faraona Ramzesa III. Uczeni wysnuli hipotezę, że Tajma należała kiedyś do ważnego szlaku pomiędzy wybrzeżem Morza Czerwonego na Półwyspie Arabskim, a Doliną Nilu. Ostatnie ustalenia archeologów wskazują, że Tajma była zamieszkana od epoki brązu (nie przywiązywałbym do tych ustaleń większej uwagi).

Na stronie internetowej poświęconej archeologii Arabii Saudyjskiej wyjaśnione jest, że cała formacja skalna ma charakter naturalny: http://saudi-archaeology.com. Ogólnie rzecz ujmując, naukowcy twierdzą, że do przecięcia skały doszło w wyniku procesów wulkanicznych i przesunięć skorupy ziemskiej. Aby poznać początki rozwoju zorganizowanego życia w oazie, należy wspomnieć o tekście asyryjskim „Tiamat” datowanym na VIII w.p.n.e. Według twórców tekstu w Tajmat rozwinęła się cywilizacja, bogata w zasoby wody oraz nadzwyczaj pokaźną sztukę budowlaną. Oaza wspomniana została również w Piśmie Świętym, a dokładniej mówiąc w Starym Testamencie, gdzie nazywana jest mianem „Tema”. Oazę odwiedzał też babiloński król Nabonid, który poszukiwał tam proroctw oraz wytchnienia modląc się.

Tajma posiada zatem dosyć ciekawą historię, jednak by wytłumaczyć fenomen megalitu Al-Naslaa wiedza historyczna nie wystarcza. Szkoda, że nikt na poważnie zajmujący się obróbką mechaniczną kamienia nie zainteresował się opisywanym megalitem. Pustynie Arabii Saudyjskiej kryją niejedną tajemnicę, a formacja skalna nosząca ślady cięcia laserowego nie jest jedyną „dziwną” strukturą zlokalizowaną na tej szerokości geograficznej, ale to już zupełnie inna historia…

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Korzenie cywilizacji Azteków

 

Skąd pochodzili Aztekowie? Twórcy jednej z najbardziej znanych kultur na świecie kryją w sobie mnóstwo tajemnic. Jedną z nich jest miejsce, z którego wywodzili się dawni mieszkańcy Mezoameryki.

Pisma azteckie dostarczają nam informacji na temat pochodzenia popularnych Mexików (tak o sobie mówili sami Aztekowie), jednak problem polega na tym, że jak dotąd nikomu nie udało się zidentyfikować tajemniczej krainy o nazwie Aztlan. Ciekawostką w ogóle jest fakt, że nasza wiedza na temat kultury Azteków jest dosyć duża, jednakże jej początki stanowią wciąż bardzo dużą niewiadomą.

Aztlan postrzegane jest w dwóch kategoriach. Niektórzy sądzą, że była to zatopiona dziś wyspa, gdzie narodziła się cywilizacja Azteków, inni twierdzą, iż Aztlan stanowi zaginiony ląd pokroju Atlantydy. Dotychczas przebadano tereny od Zachodniego Meksyku po pustynie Utah, jednak poszukiwania kolebki kultury azteckiej okazały się być bezowocne.

Według legendy istniało siedem plemion, które żyły wspólnie w „miejscu siedmiu jaskiń”- Chicomoztoc. Plemiona te reprezentowały siedem grup Nahua: Acolhua, Chalca, Mexica, Tepaneca, Tlahuica, Tlaxcalan i Xochimilca.

 Zagadka pochodzenia Azteków jest wciąż otwarta. Pomimo znajomości kultury azteckiej, korzenie ludu, który stworzył potężne imperium pozostają niewiadomą. 

Siedem grup, pochodzących z podobnej rodziny językowej, opuściło swoje jaskinie i osiedliło się nieopodal Aztlan. Według niektórych pism nadejście plemion do nieznanej do dziś lokalizacji było poprzedzone przez przybycie grupy o nazwie Chichimecas, którzy prezentowali mniej rozwiniętą kulturę, niż siedem wymienionych wcześniej grup Nahua. Mexikowie byli ostatnią grupą podróżującą do Aztlan (znawcy tematu twierdzą, że mogło być to spowodowane suszą, jaka zapanowała między 1100 a 1300 r.n.e. na terenach Mezoameryki, ale to tylko przypuszczenia uczonych).

Wyraz Aztlan, oznacza „ląd na północ, ląd skąd my, Aztekowie przybyliśmy”. Istnieje teoria, że ludzie, którzy zamieszkali Aztlan stali się Aztekami, by w następnej kolejności wyemigrować do Doliny Meksykańskiej. Podania azteckie dostarczają nam informacji i ukazują Aztlan jako raj. Z kolei w dokumencie o nazwie „Codex Aubin” opisującym historię Azteków Aztlan było miejscem, w którym lud ten był podległy rządzącej wtedy elicie- Chicomoztoca. By wyzwolić się spod opresji, Aztekowie opuścili Aztlan pod przewodnictwem swoich kapłanów. W legendzie bóg wojny Huitzilopchtli ostrzegł uciekinierów, by pod żadnym pozorem nie nazywali siebie mianem Azteków, ale używali nazwy Mexikowie (Mexica). Migracja z Aztlan do późniejszej stolicy imperium Azteków- Tenochtitlan- jest prawdopodobnie najważniejszą częścią historii opisywanego ludu. Rozpoczęła się ona 24 Maja 1064 roku, w pierwszym roku słonecznym Azteków.

               Imperium Azteków

Jakby nie patrzeć Aztlan, nigdy nie został rozpoznany, ale wiemy że opisywano go jako wyspę. Być może nie chodzi o ląd na morzu, bądź oceanie, a o wyspę ulokowaną wewnątrz jeziora (podobnie jak miasto Tenochtitlan). Badacze podjęli wiele prób zidentyfikowania „azteckiego raju”, jednak żadna z prób nie powiodła się . Zdaniem niektórych uczonych, poszukiwania mitycznej krainy równają się poszukiwaniom zaginionej Atlantydy (chodzi głównie o podobieństwa w nazwach obu lądów). Oczywiście naukowcy akademiccy w większości nie są przychylni podobnemu poglądowi i uważają Aztlan za zupełnie odrębny ląd od Atlantydy.

Największą zagadką w poszukiwaniu miejsca narodzin Azteków jest sformułowanie opisujące je, jako ląd z północy. Być może chodzi o tereny dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, skąd następnie Mexikowie powędrowali w kierunku Doliny Meksykańskiej. Niektórzy twierdzą, że jeśli to prawda, potomkowie Azteków, którzy są obecnie w Stanach Zjednoczonych, próbowali by dowieść, że nie są nieudokumentowanymi migrantami, ale potomkami Azteków, którzy po prostu wracają do swego kraju. Zatem teoria ta jest raczej mało prawdopodobna.

Lokalizacja ludów Ameryk

Według mnie wielką szkodą jest fakt braku pism azteckich poprzedzających hiszpańską konkwistę. Według samych Azteków przybyli oni z Aztlan do Meksyku łodziami. Pamiętajmy też, że gdy Tenochtitlan zostało nawiedzone przez konkwistadorów, to głównym powodem, dla którego zostali oni ugoszczeni przez Azteków z najwyższym szacunkiem było to, że wygląd kolonizatorów przypominał boga Quetzalcoatla. Podobnie jak on, Hiszpanie mieli białą skórę i brody. Według legend bóstwo pochodziło ze wschodu od strony Atlantyku i odpowiedzialne było za ucywilizowanie prymitywnych ludów Meksyku. Gdyby nie sugerować się utartymi dogmatami uczonych, to wychodziłoby na to, że Quetzalcoatl zamieszkiwał zaginiony ląd/wyspę na Atlantyku- platońską Atlantydę.

                                                           Mapa wykonana przez nieznanego autora ukazująca przeprawę wodną Azteków, która wiodła z Aztlan do Meksyku.

Kto wie, czym było Aztlan w rzeczywistości? Zbieżność nazw Aztlan i Atlantyda jest dosyć ciekawe, a dodatkowego smaczku całej historii dodaje fakt przebycia przez Azteków drogi wodnej, co zostało uwiecznione na azteckiej mapie. Temat pochodzenia Azteków wciąż pozostaje kwestią otwartą i niewyjaśnioną.

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz

Imperium Azteków- Tenochtitlan

 

W dawnych czasach na terenie Ameryki Północnej rozwijały się wielkie imperia. Dziś zostały po nich ruiny, pisemne podania i pamięć historyków. Jednym z największych miast średniowiecznych było Tenochtitlan położone w dzisiejszym Meksyku.

Tenochtitlan było aztecką stolicą, która rozkwitła pomiędzy 1325 a 1521 rokiem n.e. Zbudowana została na wyspie pośrodku jeziora Texcoco. Miasto znane było z licznych sieci kanałów i grobli, które połączone były ze stałym lądem. Tenochtitlan zniszczone zostało przez hiszpańskiego konkwistadora Hernana Cortesa w 1521 roku, a  dzisiejsze miasto Meksyk położone jest na szczątkach dawnej osady, o czym z resztą pisałem niedawno.

Specyfiką Tenochtitlan było jego położenie na środku jeziora. 

Na temat Tenochtitlan pisał sam Cortes w następujący sposób:

„Miasto jest wielkości Sevilli lub Cordoby. Główne ulice są bardzo szerokie i proste. Niektóre z nich znajdują się na lądzie, ale reszta i mniejsze uliczki są w połowie na powierzchni ziemi i w połowie w kanałach, gdzie ludzie wiosłują w swoich kajakach”.

Dodatkowo Cortes zanotował w swoim liście do króla Karola bogactwo i rozmiary miasta. Według Hiszpana rynek miasta był tak duży, że „sześćdziesiąt tysięcy ludzi mogło przyjść każdego dnia, by kupować i sprzedawać różnego rodzaju wyroby i produkty, w tym ornamenty i przedmioty wykonane ze złota i srebra, skóry, mosiądzu, cyny, kamienia, muszli, kości i piór”. Dziś szacuje się, że w Tenochtitlan mieszkało około 300 000 ludzi.

       Dzisiaj Tenochtitlan w swojej pełnej chwale można podziwiać tylko                 i wyłącznie w muzeum

W czerwcu 2017 roku odkryto nieznane wcześniej boisko piłkarskie, gdzie rozgrywano ceremonialne mecze, a także aztecką świątynię dedykowaną bogowi wiatru. Według badaczy obiekty były w użyciu od 1481 do 1519 roku n.e.( więcej tutaj: https://lukaszkulak92.wordpress.com/2017/06/11/starozytne-miasto-w-centrum-meksyku/ )

Zastanówmy się teraz kiedy według pradawnych podań miała powstać stolica Azteków? Według legendy tamtejsza ludność opuściła ich rodzinne miasto Aztlan około 1 000 lat temu. Naukowcy do dzisiejszego dnia nie wiedzą, gdzie zlokalizowane było Aztlan, ale stare pisma podają, że jedna z grup Azteków- Mexica, założyła Tenochtitlan w 1325 roku. Legenda informuje, że bóg wojny Huitzilopochtli, skierował wspomnianą wcześniej grupę ludzi na wyspę, na której ostatecznie zamieszkali. Bóg nakazał swoim kapłanom poszukać kaktusa opuncji figowej i zbudować tam świątynię na jego cześć. Podobno wczesne lata były trudne. Ludność mieszkała w chatach, a świątynia dla Huitzilopochtli była wykonana z materiałów łatwo psujących się. Widzimy więc, że wznoszenie monumentalnych budowli dla prymitywnych plemion to rzecz obca. Później przekonamy się, że poziom wzniesionych budowli oraz rozmach z jakim zaplanowano Tenochtitlan zdecydowanie przewyższał zdolności prostych ludzi. Co prawda oficjalnie przyjmuje się, że Aztekowie przejęli wiedzę po kulturach wcześniejszych: Majach, Zapotekach, Toltekach, jednak bardzo możliwe, że cuda architektoniczne przypisywane ludom żyjącym w czasach historycznych zostały wzniesione przez inne, nieznane i wyżej rozwinięte kultury prehistoryczne.

Powróćmy jednak do historii stolicy Azteków. Na początku Tenochtitlán było pod wpływem innego miasta o nazwie Azcapotzalco, któremu zarządcy azteccy mieli płacić daninę. Dopiero polityczna niestabilność tej osady i połączenie sił dwóch miast: Texcoco i Tlacopan pozwoliły władcy Tenochtitlan- Itzcoatlowi- na uwolnienie się spod kontroli Azcapotzalco i uznanie miasta za niepodległe.  W ciągu następnych 80 lat terytorium Tenochtitlan powiększało się, a miasto stało się centrum nowego imperium Ameryki Środkowej.

Daniny płynące od miast sąsiednich sprawiły, że mieszkańcy ( głównie elity) bogacili się. W sercu stolicy Azteków znajdowała się święta przestrzeń otoczona murem dekorowanym w wizerunki węży zwane „coatepantli”. Wewnątrz założenia wybudowano ponad siedemdziesiąt budowli. Do dziś archeolodzy zastanawiają się w jaki sposób wyglądało ceremonialne miejsce Azteków. Uczeni są pewni, że największa struktura nazywana była przez Hiszpanów „Templo Mayor”, czyli „główna świątynia” dedykowana bogom Huitzilopochtli i Tlalocowi. Budowla osiągała 60 metrów wysokości i składała się z dwóch schodkowych piramid wznosząc się na potężnej platformie dominując nad całym miastem. Aby dostać się na szczyt monumentalnej budowli należało pokonać drogę wiodącą przez dwa odrębne, sąsiadujące ze sobą szerokie i długie pasy schodów.

Rekonstrukcja Tenochtitlan

                                                                                 Templo Mayor należy do największej świątyni Tenochtitlan. Charakteryzowała się dwoma świątyniami na szczycie budowli i dwoma szerokimi pasami schodów, które prowadziły do świątyń.

Świątynie były niegdyś miejscem religijnych rytuałów (m.in. składano ofiary z ludzi), ale także sceną, na której występowali atleci i tancerze. Hiszpańskie podanie dotyczące składania ofiar przez Azteków mówią, że arcykapłan, który nosił ofiarny nóż, zadawał ciosy, które przebijały klatkę piersiową ofiary. Potem wsuwał rękę do środka klatki, którą otworzył, aby wyrwać wciąż bijące serce, wznosząc je wysoko w ofierze Słońcu.  Michael Smith, profesor na Uniwersytecie Nowego Jorku, zaznacza, że kiedy Cortes przybił do Meksyku w 1519 roku został powitany podarunkami ze złota ofiarowanymi przez króla Montezumę II. Władca miał nadzieję, że dary zadowolą przybyszów i spowodują, że opuszczą terytorium Azteków, tymczasem działanie króla miało odwrotny efekt. Hiszpanie byli jeszcze bardziej ciekawi miasta, a ponadto złoto było czymś, czego szukali. Gdy Cortes wkroczył do Tenochtitlan  Montezuma obdarował konkwistadorów raz jeszcze. Hiszpan spłacił władcę biorąc go za więźnia i próbując w ten sposób zdobyć kontrolę nad miastem w imieniu króla azteckiego. Ten układ szybko spotkał się ze sprzeciwem dysydenckich grup, które wtedy powstały (zwane „Cuitlahuac”, czyli bracia króla).

Cortes uciekł z miasta 30 czerwca 1520 roku, ale w ciągu kilku miesięcy przybył ponownie, tym razem przy wsparciu wielkiej armii złożonej z 700 Hiszpanów i 70 000 rodzimych żołnierzy, którzy przyłączyli się do konkwistadorów. Jak napisał Smith w jednej ze swoich książek: „Duża część sukcesu Hiszpanów była związana z polityczną przebiegłością Cortesa, który szybko przewidział niezadowolenie Mexików, którzy rządzili wschodnim imperium”. Armia wdarła się do Tenochtitlan, niszcząc akwedukt, by w ten sposób odciąć ludność miejscową od dostaw żywności. Na domiar złego Aztekowie zostali zdziesiątkowani przez ospę, przed którą nie mogli się bronić. Choroba była tak uciążliwa, że chorzy nie mogli nawet chodzić, ani poruszać się o własnych siłach. Bernadino de Sahagun pisał, że miejscowi leżeli na łóżkach jak trupy. Przewaga militarna Cortesa oraz plaga ospy sprawiły, że Hiszpanie zdobyli miasto w sierpniu 1521 roku.

Co prawda imperium Azteków już bezpowrotnie przepadło, jednak pamięć o ich cywilizacji chyba nigdy nie przeminie, ponieważ w Meksyku wciąż wznoszą się ruiny po dawnej potędze:

Opublikowano Inne miejsca świata | 2 komentarze

Indyjskie arcydzieło

 

Świątynia Kajlaś w Indiach to jedna z szesnastu wyrzeźbionych w skale świątyń. Znana jest jako największa na świecie monolityczna struktura wydrążona w pojedynczej skale. Oprócz niesamowitych rozmiarów budowli ogromne wrażenie robią elementy architektoniczne oraz różnego rodzaju rzeźbienia.

Budowla jest hinduską świątynią zlokalizowaną w zachodnim regionie Indii zwanym Maharashtra. Jak już zaznaczyłem na wstępie struktura należy do kompleksu o nazwie Elura składającego się z 34 klasztorów i świątyń wykutych w skale. Nazwa obiektu pochodzi od nazwy Góry Kajlaś w Himalajach- siedziby boga Siva. Powszechnie uważa się, że świątynia wyrzeźbiona została w VIII wieku n.e. w czasie rządów Kriszny I, władcy Imperium Rasztrakuta. Naukowcy sądzą, że budowla powstała między 757 r.n.e. a 784 r.n.e. W tym czasie według badaczy miejscowa ludność w celu uformowania świątyni wykuła ponad 200 000 (zakłada się, że nawet 400 000) ton bazaltowej skały w Górach Charanandri. Warto zaznaczyć, że wedle oficjalnej wersji historyków ludzie pracujący przy wzniesieniu świątyni używali tylko prostych narzędzi, takich jak młotek i dłuto.

W myśl średniowiecznej legendy opowiedzianej przez miejscową ludność świątynia wybudowana została w ciągu jednego tygodnia. Ponoć królowa, której mąż był bardzo chory modliła się do Shivy, prosząc boga o uzdrowienia jej małżonka. W zamian za tę łaskę, królowa zapowiedziała, że ​​wybuduje świątynię poświęconą swemu ukochanemu i dodatkowo podda się postowi, dopóki świątynia nie zostanie ukończona. Modły królowej zostały wysłuchane, a ona sama przystąpiła do wypełnienia obietnicy.

Architekci królowej byli jednak zaniepokojeni ze względu na czas, w jakim budowa miała zostać ukończona. Jeden z nichno imieniu Kokasa zapewnił królową, że prace dobiegną końca w wyznaczonym czasie, czyli w ciągu tygodnia. Jak się okazało pracownik dotrzymał słowa.

Pomijając inne legendy i opowieści dotyczące świątyni zastanówmy się czy kilka set lat temu prymitywni mieszkańcy Indii przy pomocy prostych narzędzi mogli wykonać tytaniczną pracę wykuwając w bardzo twardej, wulkanicznej skale bazaltowej tak imponującą świątynię? W dziesięciostopniowej skali Mohsa materiał ten klasyfikowany jest jako jeden z najtwardszych uzyskując notę powyżej 8.

Według geologii skałę o danej twardości można obrobić wykorzystując kamień jeszcze twardszy. Bazalt zazwyczaj posiada drobnoziarnistą strukturę, co pozwala na polerowanie, płomieniowanie powierzchni i inne rodzaje obróbki. Ze względu na doskonałość cech fizyczno – chemicznych, nie wymaga specjalnych zabiegów impregnujących w celu zabezpieczenia przed:

1. wilgocią
2. promieniowaniem UV
3. korozją
4. mrozem
5. kwasami
6. zasadami
7. solami
8. wysokimi temperaturami
9. mrozem – całkowicie mrozoodporna
10. ścieraniem
11. ściskaniem

Wiele wskazuje więc na to, że świątynia to przykład budowli wykonanej nieznanymi nam środkami technologicznymi przez obce cywilizacje.

Precyzja wykonania rzeźb, rzeźbień i pozostałych elementów jest tak ogromna, że nawet dzisiaj byłoby ciężko o tak doskonałe wykonanie. Jednakże nauka akademicka woli pozostawać ślepa na rzeczywistość i uznawać dzieło sztuki architektonicznej i technologicznej za wytwór średniowiecznej ludności indyjskiej.  

 

Opublikowano Inne miejsca świata | Dodaj komentarz