Chodzące kamienie w Kalifornii

Na Ziemi istnieją miejsca, w których dochodzi do niewytłumaczalnych zdarzeń przez naukę. Jednym z takich miejsc jest wyschnięte jezioro w Parku Narodowym Doliny Śmierci w USA zwane Racetrack Playa.

Położone na wysokości 1130 m n.p.m. pomiędzy górami Cottonwood na wschodzie i pasmem Last Chance Range na zachodzie wyschnięte jezioro znane jest z „chodzących kamieni”. Samoistnie poruszające się głazy stanowią fenomen geologiczny obserwowany od roku 1900. Po mimo faktu, że ich przypadek badano przez długi okres czasu, dotychczas  nikt nie wytłumaczył w jaki sposób kamienie mogą się przesuwać. Dosyć niedawno (2006 rok) zespół badawczy częściowo odkrył tę tajemnicę.

Specyfiką „chodzących kamieni” jest to, że przesuwają się one na odległość dochodzącą nawet do tysięcy metrów pozostawiając za sobą charakterystyczne ślady na popękanym, zaschniętym błocie. Co ciekawe jeszcze nikomu nie udało się zaobserwować tego fenomenu osobiście. Teorii wyjaśniających poruszanie się kamieni powstało kilka, jednak każda z nich to tylko hipoteza.

W 2006 roku planetolog Ralpf Lorenz rozstawiał miniaturowe stacje pogodowe w Dolinie Śmierci w ramach projektu NASA. Podczas prac badawczych naukowiec dowiedział się o fenomenie poruszających się kamieni i postanowił rozwiązać tę zagadkę. Lorenz przestudiował całą literaturę dotyczącą innych przykładów „chodzących głazów”, które znajdują się na terenie o innym środowisku naturalnym. W rezultacie uczony dowiedział się, że lód w stanie lotnym pomógł przemieścić się skałą na arktyczne plaże pływowe. Teoria ta została zastosowana do wyjaśnienia zagadki z Doliny Śmierci.

                                                                                                                       Racetrack Playa z kosmosu

Lorenz zauważył, że pewne ślady pozostawiane przez kamienie wyglądają tak jakby jeden głaz uderzył o następny i następnie został odepchnięty dalej. Naukowcy wysnuli hipotezę, że takie zjawisko może nastąpić, jeżeli jeden z kamieni miałby kołnierz lodowy wokół siebie. W celu sprawdzenia swojej hipotezy Lorenz przeprowadził eksperyment używając małego kamienia, pojemnika z wodą i miski z wodą i piaskiem na jej dnie. Następnie na dnie umieszczono kamień, w taki sposób, że jego czubek wystawał lekko ponad taflę wody. Potem całość umieszczono w zamrażarce, aby woda mogła uformować kołnierz lodu wokół kamienia. W następnej kolejności kamień odwrócono, tak by jego niezamarznięta część znalazła się na dnie i umieszczono go w misce. Kiedy lód był delikatnie wydmuchiwany, kamień poruszał się dość łatwo, pozostawiając szlak w piasku. Zespół obliczył również, że w pewnych warunkach zimowych w okolicy, ta hipoteza może rzeczywiście działać.

Jakby nie patrzeć teoria Lorenza dotyczy tylko małych kamieni. W jaki sposób przemieszczają się głazy ważące ponad 300 kilogramów? Na to pytanie odpowiedź uzyskaliśmy w 2013 roku.

Eksperyment rozpoczął się w 2011 roku, gdy naukowcy wyposażyli wówczas kilkanaście kamieni w odbiorniki GPS i ustawili w dolinie automatyczną stację meteorologiczną rejestrującą warunki atmosferyczne. Do rozwiązania zagadki doszło 21 grudnia 2013 roku, kiedy naukowcy obecni byli w dolinie i mogli szczegółowo obserwować jego przebieg zjawiska. Do wystąpienia fenomenu wymagana jest rzadka kombinacja warunków:

  • dno doliny musi być pokryte warstwą wody głęboką na kilka centymetrów, tak aby możliwe było utworzenie się pływającej warstwy lodu, ale aby woda nie zakrywała całkowicie kamieni;
  • w mroźną noc na powierzchni musi wytworzyć się warstwa lodu o odpowiedniej grubości: zbyt cienki nie będzie dość wytrzymały, zbyt gruby spowoduje miejscami zamarznięcie zbiornika do dna;
  • za dnia słońce musi ogrzać lód tak, by pękł on tworząc duże pływające po powierzchni wody płaty.

W takich warunkach nawet stosunkowo słaby wiatr wystarczy, by wprawić w ruch płaty lodu, a te będą popychać ze sobą kamienie. Kamienie poruszają się stosunkowo powoli, z prędkością kilku metrów na minutę. Autorzy pracy podają, że ruch ten jest trudny do zaobserwowania gołym okiem, ze względu na brak stałych punktów odniesienia.

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne miejsca świata. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s