Obcy w starożytnym Egipcie

Czasy starożytne, to bardzo ciekawy i tajemniczy okres, gdy według oficjalnej nauki ludzie potrafili robić rzeczy, o których nie śniło się nam w XXI wieku. Jedną z najbardziej intrygujących cywilizacji jest starożytny Egipt. 

Wśród starożytnych tekstów zachowały się zapisy, co najmniej dziwne, ponieważ przedstawiają one obraz, który kompletnie nie pasuje do czasów sprzed kilku tysięcy lat- przynajmniej wedle obowiązujących, skostniałych i powszechnie przyjętych norm naukowych. Tymczasem wiele wskazuje na to, że w bardzo odległych nam czasach działy się rzeczy, o których nawet nam, ludziom cywilizowanym, żyjącym w XXI wieku, trudno nawet pomyśleć (a co dopiero wyobrazić sobie). Wydaje nam się, że wszelkiego rodzaju nowoczesne środki lokomocji istnieją od niedawna. Wmawia nam się, że żyjemy w czasach postępowych, gdzie technologia stale się rozwija. Tymczasem zgłębiając dawne teksty wychodzi na jaw zupełnie inna prawda. „Papirus Tulli’ego” stanowi jednocześnie przykład i dowód ingerencji w rozwój ludzkości inteligencji pozaziemskich. Oto tekst:  

W roku 22,w trzecim miesiącu zimy, w szóstej godzinie dnia, skrybowie z Domu Życia Horusa zorientowali się, że było to koło (okrąg) ognia schodzące z nieba. Nie miało ono głowy, a oddech z jego ust emitował nieprzyjemny zapach. Jego ciało liczyło około 150 stóp długości i 150 stóp szerokości (ok. 45 metrów), nie wydawało żadnego odgłosu… Ich (ludzi) serca stały się zmieszane, wtedy położyli się na brzuchach. Chcieli udać się do króla i powiedzieć mu o tym. Jego Wysokość wydała rozkaz zwrócenia się do zwojów zlokalizowanych w Domu Życia. Jego Królewska Mość rozmyślała nad tym co się stało. Teraz, gdy minęło kilka dni od tych wydarzeń, Lo! Było ich więcej (obiektów na niebie) niż czegokolwiek innego. Lśniły na niebie bardziej niż samo Słońce aż do granic czterech podpór nieba. Silna była pozycja ognistych kół. Armia króla popatrzyła, a Jego Wysokość była pośród nich. To było po kolacji. Tam w górze, na wysokości, oni (w ognistych kołach) wzbili się wyżej, na południe. Ryby i istoty lotne opadły na Ziemię. To było godne podziwu, takie rzeczy nie zdarzyły się od kiedy ten kraj istnieje. Jego Królewskiej Mości przyniesiono kadzidło, by uspokoić serce, to co stało się w księdze Domu Życia będzie zapamiętane na wieczność.

                                                    Figurka egipska. Starożytny samolot?

W powyższym tekście nie trzeba się domyśleć, że chodzi o pojazdy latające w kształcie dysku unoszący się na niebie. Widok maszyn był dla zwykłych śmiertelników czymś niesamowitym, wprawiającym mieszkańców starożytnego Egiptu w panikę. Gdyby ten tekst należał do rzadkości można by powiedzieć, że być może ktoś pomylił się w tłumaczeniu, ale tego typu dzieł jest znaczniej więcej!

Starożytni tak opisywali pożegnanie Atuma:

„O doskonały, co do nas zstępujesz z nieba, z najwyższego majestatu…”

Inny tekst traktuje o tym, jak „Oko Re”, czyli prawdopodobnie pojazd kosmiczny wnosi się ku niebu:

„Położyłem dla siebie twoje światło słoneczne, jako schody pod swoje stopy, po których wejdę ku mojej matce, żywemu ureuszowi, który będzie nad moim czołem, o Re! Niech niebo sprawi, aby promienie Słońca były mocne dla ciebie i abyś mógł wznieść się do nieba, jako Oko Re!”.

Ciekawe informacje przekazują tzw. „teksty piramid”, a więc przekazy pisemne sporządzone na ścianach piramid. Czytamy np. że:

„Służą mu (Unisowi- faraon) tysiące. Setki mu ofiarowują. Orion ojciec bogów, wydał edykt jako dla Wielkiej Władzy. Unis znów się ukazał na niebie. Unis leci po niebie jak Thot. Dla niego Ziemia jest wstrząśnięta krokami ku niebu. On wznosi się stamtąd do nieba. On wznosi się na ogromnym obłoku dymu z wielkiego kadzenia. On leci daleko, to Unis… Wstań i zbieraj się, ty, nieznający gęstwiny sitowia, by Unis mógł zasiąść na twoim miejscu, by mógł on wiosłować po niebie w twojej barce, o Ra. Unis odbija się od ziemi w twojej barce, o Ra, kiedy wychodzisz z Horyzontu, oto on, jego berło w ręce, kiedy płyniesz twoją barką, o Ra. Zbliżasz się do wysokości nieba, ty jesteś daleko od ziemi, daleko od żony, i od przepaski biodrowej”.

Mimo kilku nieścisłości można z całą pewnością powiedzieć, że powyżej opisano podróże podniebne faraona Unisa. Jak już wspomniałem przykładów użycia pozaziemskiej technologii kilka tysięcy lat temu jest znacznie więcej. Czy zawodowi egiptolodzy kiedykolwiek pojmą faktyczny sens pism egipskich? Być może musi nastąpić wymiana pokoleniowa wśród naukowców, aby ktoś ze świeżym spojrzeniem na nowo odczytał przekazy naszych przodków.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Starożytny Egipt. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s