Jaki kryjemy w sobie potencjał? Opowieść o Siddhah

spiritual-master

Kim naprawdę jest człowiek? Jaka jest granica jego potencjału? I w ogóle co my o sobie wiemy? Takie pytania pojawiły się w mojej głowie, gdy po raz pierwszy w życiu przeczytałem tekst na temat mistrzów duchowych z Indii- Siddhah- ludziach wykraczających poza wszelkie przyjęte przez nas standardy i wyobrażenia.

Kontrola czasu i przestrzeni, transformacja ciała, manipulacja materią na poziomie molekularnym, osiąganie nieśmiertelności, niewiarygodna pamięć. To tylko niektóre cechy mistrzów duchowych ze wschodu.

Pierwsi Siddhowie byli uczniami Shivy. Według starożytnych tekstów było ich osiemnastu. Nauki i odkrycia mistrzów zostały spisane w formie poematów w języku tamilskim. Cechą charakterystyczną tych tekstów było bardzo specyficzny, trudno do interpretacji sposób ich zapisu, tak więc tylko nieliczni mogli w pełni je zrozumieć. Wśród najbardziej zainteresowanych tematem, istnieje dyskusja, kto był pierwszym siddhą, czyim był wcieleniem, jednak w niniejszym artykule pominę te wątki, by skupić się na głównym wątku. Autorem podań dotyczących mistrzów duchowych jest Agathiyar żyjący prawdopodobnie w VII w. p.n.e. Przypisano mu jak do tej pory aż 96 książek zawierających teksty alchemiczne, medyczne i duchowe.

Oprócz legend, początki Siddhów nie są ujęte w chronologii czasowej. Bardzo możliwe więc, że wzmianki na temat potężnych mistrzów pochodzą sprzed wielu tysięcy lat. Moce posiadane przez Siddhów były posegregowane w kategoriach. Najważniejsza z nich zawierała 8 mocy, które nazywane są mianem „ashta siddhis”:

  1. Stawanie się małym jak atom w atomie (Anima)
  2. Stawanie się wielkim w niezachwianych proporcjach (Mahima)
  3. Stawanie się lekkim jak mgła w lewitacji (Laghima)
  4. Stawanie się ciężkim jak góra (Garima)
  5. Wchodzenie w inne ciała w transmigracji (Prapti)
  6. Bycie we wszystkich rzeczach wszechobecnym (Prakamya)
  7. Bycie panem stworzenia we wszechmocy (Isatvam)
  8. Bycie wszędzie we wszechobecności (Vasitvam)

Dodatkowo wyróżnia się 10 drugorzędnych „siddhis” zapisanych w Bhagavata Purana:

  1. Bycie niezmąconym przez głód, pragnienie, i inne sprawy cielesne
  2. Słyszenie na znaczną odległość
  3. Widzenie na znaczną odległość
  4. Poruszanie ciała za pomocą myśli (teleportacja, projekcja astralna)
  5. Przyjmowanie pożądanej formy, kształtu
  6. Wchodzenie w ciała innych
  7. Umieranie wedle życzenia
  8. Przeżywanie w czasach, gdy na Ziemi rządzili bogowie
  9. Perfekcyjna realizacja czyjejś determinacji
  10. Niezakłócone polecenia

Być może powyższe punkty wydają się być nieosiągalne i w ogóle z innej bajki, jednak jak się okazuje, można je osiągnąć za pomocą prostych czynności jak kontrola oddechu, koncentracja oraz podnoszenie świadomości wraz ze wzrostem energii życiowej Kundalini. Ciekawe, że zdaniem siddhów system uzdrawiania dany im był przez boga Murugana, którego można identyfikować jako istotę pozaziemską. Żeby pojąć możliwości mistrzów duchowych należy zrozumieć naturę rzeczywistości. Wierzymy, że żyjemy w trójwymiarowym, fizycznym świecie, którym rządzą znane nam prawa fizyki, jednak odkrycia fizyki kwantowej wskazują, że realia fizyczne na poziomie kwantowym są projekcją naszego mózgu.

Nawet w tradycji hinduskiej uważa się, że fizyczność stanowi iluzję. Wychodząc z tego założenia, to w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość i jakiej formie w niej manifestujemy zależy od naszego poziomu świadomości i stopnia rozwoju duchowego. Im większa świadomość, tym bardziej uduchowieni stajemy się. Zaznaczę, że duchowość nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła, klepaniem modlitw z pamięci itd. Powiedziałbym, że duchowość to styl życia oparty na uświadomieniu sobie, że nie jesteśmy ciałem fizycznym, lecz świadomością mającą doświadczenia w tej rzeczywistości. Jeżeli wystarczająco długo kształtujemy w sobie podobną filozofię życia, zaczynają dziać się dosyć dziwne rzeczy, których normalnie nie da się osiągnąć. Medytując, to znaczy skupiając się na teraźniejszej chwili zakotwiczamy się w teraźniejszości, czyli jedynej chwili, jaka istnieje i zaczynamy powoli odzyskiwać kontrolę nad samym sobą. Od tej pory stajemy się panami naszego ciała i umysłu, a nie niewolnikami instynktu lub intelektu. Zaczynamy mieć wybór, o czym myślimy, co myślimy, jak zachowujemy się w danej sytuacji itd. Mówiąc krótko jesteśmy bardziej świadomi naszego istnienia. Polepsza się również nasza pamięć, chłonność na wiedzę, wzrasta empatia do ludzi, innych istot oraz Świata. Im dłużej pracujemy nad sobą, tym bardziej poszerzamy percepcję pojmowania rzeczywistości: np. rozwijamy zdolności parapsychiczne.

Oczywiście, aby stać się całkowitym panem swojego życia, tak jak mistrzowie duchowi, trzeba wiele czasu, aby osiągnąć cechy boskie, czyli stać się prawdziwie kosmiczną istotą- Człowiekiem. Niestety, ponieważ życie większości ludzi zdominowane jest przez walkę o własny byt i sprawy doczesne prawdopodobnie niewielu z nas wejdzie w posiadanie pełnego potencjału, jakim dysponujemy, jednak według mnie najważniejsze jest to, by chociaż otworzyć się na możliwość życia w harmonii z samym sobą. Jak już wspomniałem kluczem jest medytacja, reszta przychodzi z czasem. Wzrastanie w rozwoju duchowym jest znacznie ważniejsze, niż sława, prestiż i pieniądze, ponieważ jest to czysta inwestycja w nas samych, która nigdy nie przeminie i zawsze będzie procentować. Duchowość odnosi się do nieskończoności, materialne kwestie to tylko doczesna iluzja.

Opierając swoje życie na ekspansji świadomości, budujemy zupełnie inną, lepszą cywilizację.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdziwa natura człowieka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jaki kryjemy w sobie potencjał? Opowieść o Siddhah

  1. Robert pisze:

    Dziękuję

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s