„Ukryte korzenie religii”- rozmowa z Igorem Witkowskim

 

20150424_130623

W swoim życiu miałem przyjemność poznać polskiego, niezależnego badacza m.in. historii- Igora Witkowskiego. W lutym ukaże się jego kolejna książka z cyklu „Instrukcje Przebudzenia” pt. „Ukryte korzenie religii”. Igor zadzwonił do mnie z propozycją przeprowadzenia wywiadu na ten temat. Rozmowa oficjalnie opublikowana zostanie w lutym 2017 roku. Na moim blogu przedstawiam fragment obszernego wywiadu:

W zapowiadanym na koniec lutego ósmym tomie „Instrukcji przebudzenia”, odsłaniasz nieznane ludziom korzenie religii na Ziemi. Powiedz, co skłoniło cię do zgłębienia tego tematu?

Tu się nałożyło kilka ważnych powodów. Po pierwsze: moja poprzednia książka na ten temat (tom 2 serii) wywołała olbrzymie zainteresowanie. Okazało się, że prawda o ukrywanych korzeniach chrześcijaństwa jest bardzo pożądana. Po drugie: mnie samego ten temat wciągnął i w międzyczasie dotarłem do materiałów, o jakich rok wcześniej nawet mi się nie śniło. Po trzecie: źródła pozaziemskie i objawienia religijne zgodnie zapowiadają wielki wstrząs religijny w najbliższym czasie, na który chciałbym ludzi przygotować. Ma on właśnie polegać na ujawnieniu prawdy.

W publikacji nawiązujesz do kultur prehistorycznych. Czy według ciebie magiczne wierzenia i w ogóle wizja świata, który przepełniony był nadnaturalnymi mocami, mogła być podyktowana wiedzą naszych przodków na temat niewidzialnej natury rzeczywistości, którą potwierdza dziś fizyka kwantowa?

Nie widzę tego w ten sposób. Te pierwsze, magiczne wierzenia, były projekcją podświadomości w większości tak prymitywną, że prawie niepojętą dla ludzi dzisiejszych. Ja ukazuję to jako koszmar, który kazał wrzucać dzieci do ognia, albo zjadać swoich ojców. Ale jednak warto się temu przyjrzeć, bo myślenie takie stworzyło archaiczne religie. A bez zrozumienia uniwersalnych źródeł myślenia religijnego daleko nie zajdziemy, bo prawdziwy rozwój duchowy musi nastąpić przez oczyszczenie.

W naszym, zachodnim kręgu kulturowym, pojęcia magia i religia traktuje się jako zupełnie odrębne. Na podstawie konkretnych źródeł wykazałeś jednak, że rytuałów magicznych, czy elementów kultu magicznego pochodzących z prehistorii i starożytności można dopatrzeć się np. w praktykach chrześcijańskich. Czy możesz podać przykłady takich obrzędów?

W książce podałem wiele przykładów, ale tu przytoczę chociażby relikwie. Ani z chrześcijańskiego, ani z racjonalnego punktu widzenia, nie miało sensu krojenie zmarłych świętych i rozsyłanie po kościołach. To percepcja magiczna kazała myśleć, że kawałki takie, czy nawet posągi świętych, były owładnięte przez ducha, nawiedzone. Paradoksem jest, że chrześcijaństwo stawiało kościoły na świątyniach pogańskich „chrystianizując” je poprzez umieszczanie relikwii i pokrapianie wodą święconą. Oba rytuały były jednak czysto pogańskie (była to więc poganizacja pogaństwa), a przy tym zdradzały wyraźne korzenie magiczne. W sumie, są to relikty absurdalne.

Z licznych badań archeologicznych na całej planecie wiemy, że kultury prehistoryczne realizowały niejednokrotnie dosyć awangardowe przeskoki. Wspomnieć wystarczy np. Göbekli Tepe i Çatal Höyük z Turcji, kulturę Kromaniończyków czy kult Wielkiej Bogini Matki, który nie polegał na bezmyślnym czczeniu bóstw, ale oddawaniu głębokiego szacunku naturze. Czy dopuszczasz możliwość, że w prehistorii przedstawiciele kultur pozaziemskich skolonizowali Ziemię i zmanipulowali obraz rzeczywistości dawnych ludów, w tym poglądów na temat duchowości?

Oczywiście, właśnie o tym napisałem (między innymi). Same inteligencje pozaziemskie to przyznają, a jeśli przyjrzymy się nagłym przeskokom świadomości, których nauka nie potrafi wyjaśnić (np. nagłe przejście od prostych kresek na ścianach jaskiń do sztuki realistycznej), to trzeba siłą rzeczy podejrzewać ingerencje. Nie wszyscy Obcy mieli jednak czyste intencje. Niektóre źródła wskazują, że niektórzy nas po prostu wykorzystywali i trzeba o tym pamiętać, bo może się to jeszcze powtórzyć.

Czytając twoją publikację nieraz miałem wrażenie, że rytuały praktykowane w kościele pochodzą z wierzeń pogańskich i mają podłoże wręcz satanistyczne. Jeżeli założymy, że w przeszłości bogowie przyczynili się do powstania religii polegającej na czczeniu obcych bytów, to czy sądzisz, że kontynuacja tych rytuałów w dzisiejszym świecie może w jakiś sposób służyć nieprzychylnym nam siłom pozaziemskim?

Satanistyczne to jednak nie, natomiast np. Plejadanie ostrzegali nas, że w czasie nadchodzących zmian na Ziemi pewne wrogie nam siły będą chciały na nowo zakorzenić kulty (po ich upadku), żeby móc nami manipulować. Nic tak nie blokuje świadomości, jak myślenie oparte na założeniu, że z góry znamy odpowiedzi. Rozwój duchowy jest czymś dokładnie odwrotnym, jest poszukiwaniem.

W książce szeroko omówiona została część Księgi Urantii traktująca o początkach ludzkości i ingerencji istot pozaziemskich w jej losy. Powiedz, czym jest ta księga i dlaczego zdecydowałeś się na wykorzystanie jej przy tworzeniu twojej książki?

Jest to opis zamierzchłej historii Ziemi, utrwalony przez obserwatorów pozaziemskich. Mam zastrzeżenia do tego źródła, jako do próby zaszczepiania kultu, ale jednak muszę docenić to, że w pewnym sensie Księga ta jest niezastąpiona. Daje coś, czego archeologia nie da nam nigdy, a mianowicie wgląd w sposoby myślenia ludzi i w to, jak powstawały pewne idee. Uznałem, że jeśli sięgamy do źródeł religii, to nawiązanie do Księgi Urantii może pomóc w uzyskaniu nowej jakości.

Czy nie uważasz, że historia przedstawiona w Księdze Urantii i wpływ Obcych na ludzi, zaprezentowane zostały w zbyt dużym uproszczeniu? Chodzi o to, że zauważono głównie pozytywne aspekty wpływu pozaziemskich cywilizacji, a pominięto chociażby śmiercionośne wojny toczone przez „bogów”, stworzenie systemów polityczno – ekonomicznych, które hamowały rozwój ludzi, i ogólnie rzecz biorąc to, że istoty te troszczyły się o głównie o własne interesy. Co o tym sądzisz?

Nie uważam, że oni troszczyli się „głównie” o własne interesy, a tworzenie określonych systemów polityczno – ekonomicznych to już ludzka sprawka. Natomiast uważam, że popełnili wiele błędów w swej strategii, do których częściowo sami się zresztą przyznają. Nie od razu np. zrozumieli, że uczenie ludzi bez zmiany ich kultury nie ma sensu. Zawsze, gdy przybywali tacy nauczyciele pojawiał się przebłysk światła, ale po tym wszystko wracało do punktu wyjścia. Oni jednak powtarzali to bardzo wiele razy. Wiele wysiłku włożyli też w promowanie monoteizmu, bo dawne religie wydawały im się zabobonami, natomiast byli zaskoczeni, że monoteizm prowadzi do nietolerancji religijnej, o jakiej nikomu się nawet nie śniło w świecie starożytnym, ze strasznymi konsekwencjami.

Wróćmy jednak do korzeni religii. Na temat pochodzenia chrześcijaństwa pisałeś już w poprzednich książkach. Czy w ostatnim czasie twoje spojrzenie na chrześcijaństwo uległo zmianie?

Zmianie nie uległo, natomiast byłem w stanie rozszerzyć wiele wątków, dodać nowe, a przy tym przedstawić to na wyższym niż w przypadku tomu 2 poziomie. Większość tych informacji zawarłem w tomie 8, a część w uzupełniającej go książce „Antyduchowość”, która ukaże się razem z nim.

Oficjalnie przyjmuje się, że do ostatecznego ujednolicenia doktryny religii chrześcijańskiej doszło na Soborze Nicejskim w 325 r.n.e., zwołanym przez cesarza Konstantyna Wielkiego. Co tak naprawdę stało się na tym zgromadzeniu?

W dużym skrócie polegało to głównie na pomieszaniu zniekształconych przekazów Chrystusa z zapożyczeniami pogańskimi i archaicznymi wierzeniami Żydów (tzn. Starym Testamentem), który w ogóle nie wiadomo po co włączono do Biblii. Próbuje się obecnie tworzyć mit chrześcijańskich korzeni Europy, natomiast prawda jest zupełnie inna. Konstantyn tworzył tę religię nie wierząc w nią, z powodu chęci umocnienia władzy w imperium, które toczył rozkład. Modlił się do Słońca i bił monety z bogiem Mitrą, ale za to umieścił krzyże na tarczach żołnierzy. I szedł do tego „chrześcijańskiego” celu po trupach – zamordował wielu ludzi, nawet członków swojej rodziny. Jest to brudna historia, ale jednak warto jej się przyjrzeć, bo bez tego nie zrozumiemy skąd wzięły się w Kościele podstawowe koncepcje – w istocie dotyczy to ogromnej większości przekazu chrześcijaństwa.

Co skłoniło wyznawców różnych kultów, by postanowili spotkać się i stworzyć nową religię, choć opartą przecież na starych wierzeniach?

Ich nie tyle coś skłoniło, co zostali do tego zmuszeni. Chodziło o stworzenie religii, która w odróżnieniu od religii dotychczasowych, dawałaby pełną władzę nad ludźmi – połączenie władzy duchowej z polityczną. Kapłani różnych kultów, bo chrześcijaństwa jako takiego jeszcze nie było, otrzymali klasyczną propozycję nie do odrzucenia. Doraźnie sklejono ze sobą elementy różnych wierzeń pogańskich i „ubrano” w nową otoczkę, bo tzw. biskupami byli w większości kapłani kultów niechrześcijańskich. W tej kwestii udało mi się zebrać naprawdę szokujące, nowe materiały, na które się w książce powołałem.

Na czym polegają przekłamania Nowego Testamentu i z czego one wynikają?

Już w rozszerzonym tomie 2 powołałem się na wyniki konferencji cyklicznych, które zwoływano w sumie przez 21 lat z udziałem największych ekspertów światowych. Stwierdzili oni, że tylko kilkanaście procent Nowego Testamentu można uznać za autentyczne, czy prawdopodobne. Skąd się to wzięło? Przede wszystkim z tego, że żaden z autorów ewangelii nie żył naprawdę w czasach Chrystusa, a wielu autorów jest nieznanych. Jezus niósł tak awangardową naukę duchową, że trafiała ona niemal w próżnię. Autorzy ewangelii byli znacznie bardziej pochłonięci wyliczaniem i mnożeniem cudowności, ale też zapewnieniem narodu pod okupacją, że królestwo niebieskie jest bliskie, co było zwykłym wymysłem. Włożono w usta Chrystusa słowa, że nie warto nawet brać ślubu, bo wszystko się wkrótce skończy. Głównym jednak powodem było to, że przekazy z drugiej czy trzeciej ręki spisywali ludzie o ciasnych (w porównaniu z Jezusem) horyzontach.

W sztuce średniowiecznej pojawiły się obrazy chrześcijańskie, które ukazują osoby święte oraz UFO. Jeżeli założymy, że w losy ludzkości ingerowały siły pozaziemskie, to jaki miały one wpływ na promowanie religii chrześcijańskiej?

No właśnie, i tu dochodzimy jakby do sedna. Chrystus w czasie swego życia pozostał prawie niezauważony i nie zdobył popularności, wbrew temu, co twierdzili autorzy ewangelii. Nie powstałaby z tego religia mogąca zastąpić ugruntowane religie już istniejące. Zmiana nastąpiła dopiero w trakcie ukrzyżowania. Liczne obrazy czy freski przekazują nam, że doszło wtedy do bezpośredniej ingerencji obcej cywilizacji – przyleciały obiekty i narobiły zamieszania. I dopiero to wywołało ferment w Imperium Rzymskim. Był to klasyczny przykład bezpośredniego ingerowania w ludzkie wybory – coś, czego Obcy nie powinni robić. Jakby niczego się nie nauczyli…

W podaniach mitologicznych z różnych stron świata (często bardzo odległych od siebie) zawarta została opowieść o istotach, których historie odpowiadają niemal w stu procentach życiorysowi Jezusa. Czy mógłbyś przytoczyć kilka tego typu przykładów?

To jest chociażby Quetzalcoatl Azteków, który nauczał, a później został ukrzyżowany, to ukrzyżowany Ixion z Grecji, Kriszna, a wcześniej awatar z cywilizacji Doliny Indusu, którego symbolem był krzyż. Przykładów jest zbyt wiele i pochodzą one ze zbyt oddalonych, również czasowo, miejsc, aby mogły to być zbieżności przypadkowe. Jednoznacznie ukazuje to ten sam plan powtarzany przez istoty pozaziemskie wiele razy, zwłaszcza że nawet podstawowe elementy przesłań były często te same.

Dlaczego według ciebie wspólnym motywem dla Zbawicieli jest śmierć na krzyżu?

Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że to był błąd, bo wprowadził element ofiary krwi, zamiast ją zastąpić czymś bardziej „rozwojowym”. Moim zdaniem, stworzenie chrześcijaństwa jako kultu śmierci Chrystusa, wcale nas do duchowości nie przybliżyło. Wprowadziło natomiast etos religii walczącej.

Jaka jest przyszłość religii na Ziemi? Czy nie powinniśmy powrócić do korzeni, gdy ludzie pamiętali o swoim związku z otaczającą przyrodą i w ogóle z planetą, dzięki której możemy istnieć, jako istoty cielesne?

Zdecydowanie tak. Jak wspomniałem, różne siły już obawiają się wstrząsu religijnego, a najbardziej Watykan, który spodziewa się go w 2017 r. Zapowiedzi inteligencji pozaziemskich mówią o tym, że dotychczasowe religie zostaną zastąpione przez rozwój duchowości oparty na zupełnie nowym fundamencie – bez dogmatów, liturgii i reliktów myślenia magicznego, które po prostu niczemu nie służą. Stwarzają jedynie iluzję rozwoju duchowego, która blokuje rozwój całej cywilizacji. Czeka nas szok największy w całej historii ludzkości i bardzo ważne jest, żeby zrozumieć dlaczego uznano to za konieczne. Dzięki temu będziemy mogli pójść ku światłu rozwoju. Polska jest na to przygotowywana, ale nie wszyscy będą mieli tak łatwo – niektóre społeczeństwa po prostu się rozpadną.

I na koniec muszę zapytać o 7 tom „Instrukcji przebudzenia”, w którym podobno również zawarłeś jakieś zupełnie nowe informacje, tym razem na temat otwarcia tzw. trzeciego oka…

Tak, ta książka ukaże się równocześnie z tomem 8, pod koniec lutego. Jest to opis rozwoju zdolności parapsychicznych, ale również zupełnie inny, niż wszystko, co było dotychczas na ten temat. Jest to oparte na rosyjskich i amerykańskich materiałach wywiadowczych i daje naprawdę nowe możliwości. Są to autentycznie działające metody, co przetestowałem nawet na sobie. W samym tylko Związku Radzieckim pracowano nad tym przez prawie pół wieku, w szczytowym okresie z udziałem ok. 50 instytutów i nie kontynuowano by tego, gdyby nie było efektów. Opisałem to, gdyż według inteligencji pozaziemskich udostępnienie sposobów aktywizacji tych zdolności będzie ważnym elementem transformacji świadomości w nadchodzących czasach. Bardzo skutecznie obali to wiele paradygmatów odnośnie rzeczywistości fizycznej, a przy tym pozwoli na uaktywnienie zmysłu, który jest podstawowym kanałem wymiany informacji we Wszechświecie.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje wywiady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „„Ukryte korzenie religii”- rozmowa z Igorem Witkowskim

  1. jkrzysik pisze:

    Niesłychanie ciekawe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s