Zapomniany świat ludzi, cz.1

88637_indianin_ogien_zwierzeta_noc

Świat przed tysiącami lat wyglądał diametralnie inaczej. Okres nazywany mianem „Złotej Ery” był czasem najwyższego rozwoju człowieka w dziejach historii.

Na temat Złotej Ery pisałem już  osobnym poście. Teraz chciałbym rozwinąć ten temat.  Poprzednio skupiłem swoją uwagę na rozwoju duchowym naszych przodków- ich zdolnościach parapsychicznych itp. Tym razem opowiem o równie ważnych kwestiach, które dotyczyły pradawnej ludzkości: organizacji społecznej, kulturze materialnej                 i symbolice.

Organizacja społeczna

Ludność żyjąca w prehistorii cechowała mentalność plemienna, a struktura wewnętrzna plemienia oparta została o dobro jednostki. Ktoś mógłby teraz powiedzieć, że mentalność plemienna i dobro jednostki ( a nie ogółu społeczeństwa ) są odrębnymi pojęciami. Otóż wcale nie są! Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze ze sobą współgrają. Mentalność plemienna ( nie mylić  z mentalnością stada- ślepotą! ) polega w głównej mierze na wzajemnej współpracy określonej grupy ludzi.  Niegdyś ludzkość stanowiła Rodzinę- nie było podziałów na elity rządzące i całą resztę, na biednych i bogatych, na wartościowych i niewartościowych. Członkowie tej Wielkiej Rodziny ( tworzyli poszczególne plemienia ) doskonale rozumieli, że tylko wzajemna współpraca może zapewnić byt, harmonię i szczęście jednostce. Pojedynczy osobnik z wielu względów, których można się domyśleć, skazany był na niepowodzeniu. Tak więc wśród pradawnej ludzkości istniała świadomość, że w pojedynkę niczego pozytywnego nie da się osiągnąć, ani tym bardziej stworzyć.

Celowo używam zwrotu „dobro jednostki”, a nie „dobro społeczeństwa”. Czym lub kim jest społeczeństwo? Według mnie: nieznanym bliżej podmiotem. Sednem społeczeństwa są jednostki- każdy człowiek zamieszkujący określone terytorium. W rzeczywistości istnieją tylko i wyłącznie jednostki, indywidualności.

Nasi przodkowie wyróżniali się niezwykłym poziomem świadomości. Pomimo że nie istniały żadne spisane prawa, zakazy, nakazy, kodeksy itd., to gdyby przyjrzeć się poczynaniom ówczesnych ludzi, doszlibyśmy do wniosku, że były one zgodne z obowiązującą dzisiaj literą prawa! Dlaczego? Ponieważ przed tysiącami lat obowiązywało Jedyne Prawo- Prawo Ducha, które obecne było w sercach tamtych ludzi. Według Niego:

  1. Wolność jednostki kończy się wraz z początkiem wolności drugiej indywidualności
  2. Ziemia i wszelkie stworzenia są ze sobą połączone
  3. Korzystam z darów Natury zgodnie z faktycznymi potrzebami

Żeby realizować nakreślone wyżej Prawo trzeba łączności z Nieskończonością. Nie ma innego wyjścia.

images

Dawniej rządziły kobiety. Nie był to jednak system matriarchalny, a model matrystyczny, w którym kobiety sprawowały najwyższą władzę, natomiast mężczyźni im asystowali. Dzięki takiej, a nie innej organizacji zachowana została równowaga pomiędzy energią żeńską i męską. Kobiety używały swojej mądrości i intuicji, natomiast mężczyźni korzystali z intelektu i siły np. podczas polowań, obrony plemienia przed zagrożeniami. Ponieważ panował odpowiedni porządek- to znaczy każdy był na swoim miejscu- nie istniały konflikty, wewnętrzne rozłamy i podziały, intrygi, spiski itd. Skoro każdy był zadowolony, po co kombinować? Równość płci zauważyli naukowcy pracujący w Turcji.

Çatalhöyük- bo o nim mowa- jest neolityczną osadą sprzed 9 000 lat, która w 2014 roku przyciągnęła tysiące naukowców z 22 krajów do prac archeologicznych, które zostaną ukończone w 2018 roku. Dotychczasowe odkrycia wskazują, że było to miejsce, gdzie panowała równość płci. Według prof. Ian’a Hoddera z Uniwersytetu Stanford, który kieruje wykopaliskami powiedział:

„Dzięki nowoczesnym naukowym technikom, zobaczyliśmy, że kobiety i mężczyźni jedli bardzo podobną żywność, prowadzili podobne życie i zajmowali się podobnymi pracami. Identyczny status społeczny dotyczył zarówno kobiet i mężczyzn. Ludzie żyli według zasady równości, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę hierarchię, która pojawiła się w innych osadach na Bliskim Wschodzie. To sprawia, że Çatalhöyük robi różnicę. Nie istniał żaden lider, rząd, budynek administracyjny”.

dce0re2

Zauważmy też, że dawniej nie było potrzeby tworzenia narodów, wytyczania granic państwowych,  lub jak wspomniałem spisywania prawa. Ludność plemienna przywiązana była do ziemi, na której żyła, jednak nie ma to związku z patriotyzmem rozumianym obecnie. Przywiązanie podyktowane było silną więzią energetyczną z danym terytorium, do którego należało dane plemię.

Podział ludzi na narodowości, wytyczanie granic posłużyło pewnym grupom pochodzenia pozaziemskiego na złamanie poczucia jedności wśród ludzi, manipulowania losem większych grup  ludzi, skłócania ze sobą poszczególnych narodów i prowadzenie wojen. Łatwo można zauważyć, że mentalność stada, zrodziła się wraz z identyfikacją jednostki z jakąś dużą społecznością-  chociażby narodem. Ponieważ „społeczność” jest nijaka, najlepiej będzie jak ofiara… też stanie się nijaka, wtedy najłatwiej dyrygować jednostkami, kiedy nie znają swojej prawdziwej tożsamości.

Dlaczego w okresie prehistorycznym ludzie nie prowadzili ze sobą wojen? Bo nie widzieli  w nich sensu i interesu. Zabijanie drugiego człowieka było absolutnie sprzeczne z akceptowanymi wtedy wartościami. Wojna jest i była sprzeczna z dobrem jednostki, więc tylko obca siła mogła zapoczątkować powstanie krwawych sporów. Jak wiadomo, tam gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.

W starożytności, która aż spływa krwią niewinnych ludzi, powstał patriarchat. Kobiety traktowano jako rzecz, po to by w zamierzony sposób zachwiać harmonię pomiędzy pierwiastkiem męskim i żeńskim. Siła, intelekt, rządza władzy, agresja zastąpiła mądrość, inteligencję i intuicję. Ktoś, kto dokonał takiej zamiany musiał być bardzo sprytny, ale pozbawiony mądrości.

529297

Warto zaznaczyć, że w zapomnianym świecie ludzi, nie istniała rodzina w naszym tradycyjnym pojmowaniu znaczenia tego słowa. Dzieci wychowywane były przez rodziców, ale nie były przez nich programowane. „Możesz to, a tamto nie”, „To są moje dzieci, tylko ja mam do nich prawo”. Otóż niegdyś panowało zrozumienie, że każde dziecko jest niezależną istotą, jednostką. Rodzice odpowiedzialni byli za rozwój fizyczny swojego potomka oraz tylko częściowo za wzrost intelektualno – duchowy ( chodzi o zasianie ziarna świadomości w dziecku. W tej materii znaczny wpływ mieli szamani i szamanki odpowiedzialni za wtajemniczenia itd. ). Gdy syn/ córka osiągnęły dojrzałość podążali własną ścieżką- ścieżką serca. Czasy, które opisują można nazwać Epoką Czucia, ponieważ człowiek wiedział o swoim niematerialnym połączeniu ze środowiskiem,              w którym żył.  był Niniejszy wpis zakończę słowami Don Juana Matusa- szamana plemienia Yaqui:

„Ja wędruję tylko po ścieżkach obdarzonych sercem, po ścieżkach które mogą mieć serce. Po nich wędruję, bo przemierzyć je do końca to jedyne wyzwanie warte podjęcia. Oto którędy wędruję i patrzę, patrzę z zapartym tchem.”

tumblr_l8cvs8whmu1qa1ckfo1_500

Polub moją stronę na fb: https://www.facebook.com/ZatajonaPrawda/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia ludzkości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s