Słówko o mnie, czyli dlaczego robię, to co robię

 

maxresdefault

Zanim przejdę do sedna sprawy, najpierw krótko się przedstawię. Nazywam się Łukasz Kulak. Urodziłem się w Radomiu 31 stycznia 1992 r. ( numerologiczna ósemka                      z sumowania 2+6 ).

zdjc499cie

Od najmłodszych lat interesowały mnie tematy związane z cywilizacjami starożytnymi, parapsychologią i zjawiskami niewyjaśnionymi przez oficjalną naukę. Trudno mi jasno określić powód mojego zafascynowania tego typu tematami, choć zainteresowania parapsychologią wiązały się z pewnymi doświadczeniami, nad którymi nie będę się tutaj rozwodził ( jako dziecko byłem bardzo wrażliwą osobą i po prostu potrafiłem odczuwać więcej niż inni. Taki stan rzeczy utrzymywał się również później, aż do dziś ). W ogóle jako mały chłopiec byłem ciekawy świata i miałem dosyć oryginalne zapatrywania np. oprócz wymienionych wyżej zagadnień pasjonowałem się dinozaurami. Jeżeli chodzi o starożytne cywilizacje, którym na swoim blogu poświęcam najwięcej miejsca, to sprawa zaczęła się          w szkole podstawowej ( 4-5 klasa ). Pewnego dnia na lekcji historii, pani tłumaczyła nam jak rzekomo budowano piramidy. Na początku wszystko zdawało się w miarę logiczne           ( teraz już bym tak nie powiedział ), ale kiedy nauczycielka powiedziała, że obecnie dostępna wiedza i technologia nie pozwalają na ich wzniesienie od razu zrozumiałem, że oficjalna wersja historyczna, to zaledwie fasada, za którą skrywa się znacznie poważniejsza tajemnica. Wydarzenie to stanowiło jeden z impulsów do wejścia głębiej w zagadnienie początków cywilizacji na Ziemi. Zacząłem więc oglądać programy edukacyjne emitowane    w telewizji, ale niestety często odnosiłem wrażenie, że treści tam prezentowane są ogólne     ( nawet bardzo ) i tak naprawdę rzadko „drążą” one dany temat. Mogę się założyć, że gdybyśmy spisali informacje podawane w programach popularnonaukowych, okazało by się, że nie zajęły by one więcej miejsca niż jedna strony kartki formatu A4. Tak więc im większą wiedzę zdobywałem, tym bardziej stawałem się świadomy, że telewizja jest powierzchowna, a jej strategia polega na osiąganiu wysokiej oglądalności, a nie przekazywaniu wartościowych treści ( oczywiście zdarzają się wyjątki ).

Ciekawe, że gdy patrzę wstecz na swoje życie, to dochodzę do wniosku, że dzisiaj poruszam się po podobnych sprawach , jak kilkanaście lat temu jako dziecko. Jedyne co uległo zmianie, to poziom zaawansowania, który dzisiaj jest niebywale bardziej zaawansowany niż kiedyś.

Na fakt, że znajduję się obecnie w tym, a nie innym punkcie miał jednak wpływ zupełnie inny czynnik, a był nim świadomy sen. Świadomy sen, w jęz. angielskim „lucid dream”          ( LD ) jest niczym innym jak opuszczeniem przez świadomość ciała fizycznego. W czasie mojego poza cielesnego przeżycia widziałem siebie siedzącego przy biurku. Sporządzałem jakieś notatki, całe mnóstwo! Intuicyjnie wyczułem, że zapiski dotyczyły starożytności           ( m.in. Sumeru i Babilonii ). Kiedy świadomość wróciła z powrotem do ciała doskonale pamiętałem sen. Wyobraźcie sobie, że zainspirował mnie na tyle mocno, że niedługo potem zacząłem uczęszczać do biblioteki i studiować książki dotyczące cywilizacji rozwijających się w Mezopotamii ( zgodnie z przesłaniem sennym ). Temat od razu mnie wciągnął i z czasem moje badania nad historią ludzkości i nie tylko znacznie poszerzyły swoje pole. Wszystko, czego dowiedziałem się skrupulatnie notowałem, aż w końcu „olśniło” mnie, żeby stworzyć książkę.

Przedsięwzięcie to wymagało ode mnie ogromnej determinacji i wytrwałości, a także odwagi. Okazuje się, że kiedy twoje zdanie diametralnie różni się od tzw. „powszechnie przyjętych poglądów” ( na jakikolwiek temat ) masz problem. Ponieważ moja praca polega na demontażu ogólnie akceptowanych założeniach wyzwanie jeszcze bardziej się komplikuje. Nawiasem mówiąc, muszę przyznać, że jeszcze do niedawna bałem się mówić ludziom, czym się dokładnie zajmuję. Doszedłem jednak do wniosku, że jeżeli potrafię wykazać słuszność mojej teorii, nie mam podstaw obawiania się czyjejś reakcji. To, że ludzie nie myślą, tylko z góry przyjmują narzucone standardy nie jest moją winą.

dfg

Moje zajęcie traktuję jako misję do wykonania. Poszerzanie świadomości jest bowiem kluczowym motorem napędowym zmian zachodzących na Ziemi. Odkrycie powołania sprawiło, że już na zawsze pozostanę niezależny, wolny od jakichkolwiek schematów myślowych, kulturowych, religijnych i innych hipnotyzujących utrwalaczy, którymi karmiona jest ludzkość od tysiącleci.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii O mnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Słówko o mnie, czyli dlaczego robię, to co robię

  1. szczepanp pisze:

    WITAJ Łukaszu, przyłączam się do pracy nad przywróceniem Historii do Łask.

    • ben po pisze:

      Spóżniony pomysł, ze względu na to że bliski jest czas likwidacji tej pełnej grzechu cywilizacji. Pan Jezus wkrótce powtórnie przyjdzie po tych swoich aby ich zabrać w górę, a tu papieski antychryst z szatanem w sercu rozpęta wielki ucisk, a potem dojdzie do ostatecznych plag i ta cywilizacja spłonie w ogniu. Pan Jezus założy swoje Królestwo które będzie trwać na wieki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s