Wywiad z Igorem Witkowskim

Igor WitkowskiCałkiem niedawno udałem się do Warszawy, by porozmawiać ze znanym pisarzem i badaczem- Igorem Witkowskim. Oto część przeprowadzonego przeze mnie wywiadu:

1. Panie Igorze, proszę na początku powiedzieć, o czym jest książka „Oś świata”?

„Oś świata” poświęcona jest najstarszej według mnie cywilizacji, jaka istniała na Ziemi. Wszystko zaczęło się moich badań nad kulturą i tajemnicami  Wyspy Wielkanocnej. W trakcie przeprowadzania poszukiwań nawiązałem kontakt z profesorem z Uniwersytetu Szczecińskiego- Benonen Zbigniewem Szałkiem, który również tym tematem się zajmował. Na światło dzienne wyszedł ciekawy fakt. Otóż pismo istniejące  na Wyspie jest lustrzanym odbiciem pisma, które odkryto w centrum cywilizacji Doliny Indusu, w mieście Mohenjo Daro. W związku z tym, okazało się, że właściwie Wyspa Wielkanocna była pewną kontynuacją cywilizacji  Doliny Indusu sprzed 4-5 tysięcy lat. Identyczność pisma jest dowodem niewątpliwym, a jednak rzuca on zupełnie nowe światło na prehistorię ludzkości i na najstarsze cywilizacje. Świadczy to o podejmowaniu działań o charakterze globalnym. Tym bardziej, że- i tutaj mamy najciekawszy fakt- Wyspa Wielkanocna znajduje się dokładnie po przeciwnej stronie globu w stosunku do miasta Mohenjo Daro. Ponadto, profesor Zbigniew Szałek odkrył, że inne ruiny na Pacyfiku, nazwane Nan Madol, są pozostałością tej samej kultury, a co więcej, znajdują dokładnie w połowie drogi pomiędzy Wyspą Wielkanocną, a Mohenjo Daro. Język, którego zapisem jest pismo z Wyspy i Doliny Indusu, tłumaczy nazwę Nan Madol jako „połowa drogi”. Mieliśmy więc już bardzo ciekawą zagadkę, ale to był tylko punkt wyjścia. Dlatego, że ten sam trop prowadzi dalej w kierunku Ameryki Południowej, w Andy, gdzie znajdują się ruiny Puma Punku w Boliwii. Znajduje się tam coś, unikalnego w skali całej planety. Mianowicie tamtejsze ruiny są tak dziwne, że nie da się ich porównać do niczego innego, co znamy. Przede wszystkim mamy tam bloki skalne, które współcześni specjaliści do spraw obróbki kamienia nie byliby w stanie powtórzyć. Są tam bardzo precyzyjnie obronione bloki skalne sięgające precyzji 0,1 mm, ale też w tak dziwny sposób, że do wnętrza bloków wchodzą różne dokładnie wykonane żłobienia. Co więcej, okazało się, że wymiary zawarte w tych blokach zawierają pewne zależności matematyczne i to jest już punkt wyjścia do sięgnięcia do korzeni ludzkich cywilizacji.

2. Dlaczego książka zatytułowana została „Oś świata”?

Tytuł książki pochodzi od tego, że gdybyśmy dwa miejsca na Ziemi- Mohenjo Daro i Wyspę Wielkanocną- połączyli linią, to ze względu na to, że są one dokładnie po przeciwnych stronach globu otrzymamy coś w rodzaju osi świata. Tak nazwał to prof. Szałek i stąd wzięła się koncepcja tytułu.

 3. W marcu 2015 roku ukazała się rozszerzona wersja „Osi świata”. Jakie nowe informacje znalazły się w publikacji?

Znalazło się wiele różnych szczegółów, do których w międzyczasie doszedłem. Dotyczą one m.in. pisma, które stosowano w Ameryce Południowej w czasach przed inkaskich. Okazuje się, że stosowano tam różne rodzaje pisma i są na to dowody jednoznaczne. Zauważyłem też, że pewien niezwykły fenomen dotyczący bloków skalnych z Puma Punku. W 2002 roku, kiedy badałem tamtejsze ruiny, podniosłem z ziemi dwa kawałki tamtejszych bloków, które zdradzały ślady obróbki. Muszę tu zaznaczyć, ze to nie jest tak, że ja odłamałem te kawałki bloków z Puma Punku. Całe ruiny nie są pozostałością jakiejś określonej budowli, tylko są to bloki skalne zmieszane z ziemią, tworzące górę bloków skalnych i ziemi. To wygląda, jakby Puma Punku nawiedził jakiś kataklizm, który spowodował wywrócenie do góry nogami tamtejszych sztucznych struktur. W związku z tym, bloki stojące tam dzisiaj zostały wykopane z ziemi luzem i z tego samego powodu jest tam dużo kawałków różnych bloków. Pozwoliłem sobie na zabrania dwóch takich odłamków wielkości pudełka zapałek każdy i zamierzałem je przebadać w Polsce. Wiedziałem, że to miejsce nie było nigdy dokładnie badane przez archeologów. Mimo trwających tam wykopalisk, to np. nigdy nie przeprowadzono żadnych datowań radiowęglowych tych ruin, dlatego że nie znaleziono szczątków materii organicznej, którą można by bezpośrednio powiązać z blokami skalnymi. Poza tym, jeżeli to wszystko jest ze sobą zmieszane z ziemią, to dla archeologa nie ma też kontekstu archeologicznego, w tym sensie, że nie można zidentyfikować określonej warstwy ziemi z ruinami. Te dwa kawałki bloków przekazałem człowiekowi, który dysponował laboratorium fizyki plazmy i miał kontakt z Uniwersytetem Wrocławskim. Stwierdził on, że spróbuje przebadać te dwa kawałki pod kątem obróbki. Tego nie udało się wyjaśnić, aczkolwiek po wielu latach ten naukowiec ponownie się do mnie zgłosił i zadał mi pytanie, czy ja zdaje sobie sprawę, jakie własności magnetyczne mają te bloki? Czy próbowałem np. umieścić je w pobliżu magnesu? Byłem zaskoczony takim pytaniem. Okazało się, że te bloki zachowują się w sposób niewytłumaczalny, tzn. jeden z nich wykazuje bardzo silny magnetyzm, na tyle silny, że można go porównać  do zwyczajnego magnesu. Magnetyzm jest tak silny, że jest w stanie obrócić o 180 stopni igłę kompasu. To jeszcze można by wyjaśnić składem tego bloku z różnych rud żelaza itd., jednak pojawiła kwestia, której już wyjaśnić nie można. Mianowicie ten kawałek bloku nie daje się namagnesować, ani rozmagnesować. Na magnetyzm tego bloku nie można było wpłynąć w żaden sposób, nawet bardzo silnym polem magnetycznym. W związku z tym, ja te kawałki odzyskałem z powrotem i zamierzałem przekazać geologom, specjalizującym się w magnetyzmie. Niestety od dwóch lat naukowcy nie są w stanie tych bloków zbadać i wyjaśnić zagadki. W związku z tym czekam na zwrot tych kawałków kamieni, ale już bez nadziei wyjaśniania tajemnicy. O dziwnych zjawiskach magnetycznych pisał już Däniken. Napisał on, że będąc w Puma Punku w 1968 roku, jeden z jego współpracowników zbliżył się z kompasem do bloku, który miał wydrążony ciąg otworów i w tym miejscu igła kompasu odchyla się o 5 stopni, przy następnym otworze igła przesunęła się o 10 stopni, przy następnym o 20 stopni itd. Więc to są wszystko rzeczy, które pozostają niewyjaśnione i dowodzą, ze Puma Punku są ruinami z innego świata, to znaczy nie dające się porównać do niczego innego na Ziemi. Są też dowodem istnienia w zamierzchłych czasach wysoko rozwiniętej cywilizacji technicznej. Trudno stwierdzić, czy była to kultura ziemska, czy pozaziemska, ale w każdym razie technologia stosowana tam jest niepojęta dla uczonych.

Foto 1                                         H-kształtny blok z Puma Punku ( fot. I.W )

Foto 2                                                    Widok na ruiny Puma Punku. 

4. Jeżeli chodzi o Puma Punku, proszę opisać lokalizację i charakterystykę tego miejsca.

Pierwszym szokiem dla osoby, która po raz pierwszy zobaczy Puma Punku jest to, że mamy do czynienia z ruinami jakiegoś centrum religijnego lub miasta, które obecnie znajdują się w tak niegościnnym terenie, że trudno tam sobie wyobrazić egzystencję ludzi. Jest to prawie 4 000 metrów nad poziomem morza w tak suchym klimacie, że rośnie tam tylko trawa. Dlatego, że na tak znaczącej wysokości występują znaczące wahania temperatur. W dzień, kiedy świeci słońca mamy ponad 30 stopni Celsjusza, natomiast w nocy temperatura spada poniżej zera i to powoduje, że bardzo trudno uprawiać tam jakąkolwiek roślinność  i tym samym trudno wyobrazić sobie istnienie jakiejś cywilizacji. W rejonie ruin Puma Punku i Tiahuanaco znaleziono kanały, które początkowo traktowano jako kanały irygacyjne, dopiero później, po bardziej drobiazgowych wykopaliskach, stwierdzono, że są to baseny, służące utrzymywaniu upraw roślin rosnących w wodzie. Woda stabilizowała temperaturę, po to by można było coś tam uprawiać. Nie mniej było to bardzo duże wyzwanie. Tym bardziej, ze w czasie istnienia Puma Punku znajdował się bardzo duży lodowiec, zatem mieliśmy końcówkę epoki lodowcowej.

 5. Zdaje się, że rozmawiał Pan z jednym z polskich naukowców, którzy badali Puma Punku. Jakie było jego zdanie na temat tych ruin?

Tak. Wolałbym nie podawać nazwiska tego uczonego, bo może się obrazić, na to co powiem o rozmowie, jaka między nami wynikła. Był to Profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, kierujący wykopaliskami  w Tiahuanaco i Puma Punku w ostatnich latach. Pierwsze pytanie, jakie mu zadałem, brzmiało „czy ma pan jakiś pomysł, w jaki sposób te dziwne bloki był wykonywane”?. Okazało się, że mimo spędzenia tam kilku lat, to nie przedstawił żadnego sensownego wyjaśnienia. Odesłał mnie jedynie do prac archeologa o nazwisku Jean – Pierre Protzen, który rzekomo próbował to wyjaśnić i znał według polskiego naukowca wyjaśnienie, w jaki sposób te bloki mogły zostać wykonane. Kiedy zapoznałem się z publikacjami Protzen’a, to wyszło na jaw, że on nie tylko nie był w stanie tego wyjaśnić, ale napisał wręcz, że są to ruiny diametralnie różniące się od wszystkiego innego, co znamy z historii archeologii. Oznacza to, że tajemnica tego miejsca nie jest  wyssana z palca, tylko coś, czego naukowcy nie pojmują i jeden z najwybitniejszych ich przedstawicieli sam to przyznał.

6. Kiedy według oficjalnej nauki powstało Puma Punku?

Sprawa wygląda tak, ze Puma Punku znajduje się bardzo blisko ruin Tiahuanaco, które były datowane na pierwsze wieki naszej ery. Natomiast powstanie Puma Punku przyjmuje się oficjalnie w przybliżonym okresie, co Tiahuanaco. To opiera się jednak na założeniu, że mamy do czynienia z takim samym kontekstem cywilizacyjnym, to znaczy, że ruiny  powinno być czymś analogicznym w stosunku do siebie, natomiast tak nie jest. Puma Punku jest czymś zupełnie innym niż ruiny Tiahuanaco i moim zdaniem nie można tych dwóch kompleksów porównywać ze sobą, dlatego tez cała koncepcja kiedy powstało Puma Punka nie istnieje. Wiemy, że Ameryka Południowa została zaludniona już kilkadziesiąt tysięcy lat temu, zatem powstanie Puma Punku jest kwestią otwartą. Dodajmy też , że w Puma Punku mamy do czynienia z bardzo twardymi skałami magmowymi, np. andezytem i plutonitem, które trudno poddać obróbce. Dzięki temu bloki zachowały się w bardzo dobrym stanie, ponieważ są niezwykle odporne na erozję.

7. Pana badania wykazują, że w przeszłości istniała globalna cywilizacja, która miała wpływ na planetę. Czy rozważa Pan istnienie zaginionego lądu na Pacyfiku- Lemurii?

Problem z tą kwestią jest taki, że cywilizacja, która pozostawiła ślady w Mohenjo Daro, na Wyspie Wielkanocnej, na Pacyfiku i dalej w Andach istniała tysiące lat temu. Ale mimo wszystko po ostatniej epoce lodowcowej i w tym przedziale czasowym trudno jest znaleźć logiczne wytłumaczenie, dlaczego jakiś ląd wielkości np. Australii miałby przestać istnieć. Takie lądy na Ziemi na pewno istniały, ale musiało to być znacznie wcześniej i w związku z tym trudno wyobrazić sobie parę tysięcy lat temu zaginiony obecnie kontynent. Natomiast po mimo tego, geologia Ziemi się zmienia nawet w tak krótkim przedziale czasowym i można powiedzieć, że kilka tysięcy lat temu poziom mórz,  był o kilkaset metrów niższy. Z jednej strony ze względu na ten fakt, więcej wody było gromadzone w lodowcach, a z drugiej strony pamiętajmy, że dno Pacyfiku stopniowo się zapada. Kilkaset metrów  różnicy to może nie jest dużo, ale pozwoliłoby na to, żeby w miejscach, gdzie istnieją archipelagi wysp, np. rejonie Markizów, istniały jakieś większe lądy, być może nie wielkości kontynentu, ale Nowej Zelandii. W tym sensie wydaja mi się całkiem możliwe, że taki ląd istniał. Ponieważ znajdował się on na trasie pradawnej cywilizacji, trzeba brać pod uwagę taką hipotezę, że odgrywał on znaczną rolę, ale oczywiście my do tego terenu nie mamy już dostępu, bo znajduje się on poniżej poziomu morza.

8. Jeżeli chodzi o zatopione lądy, to załogi statków niejednokrotnie donosiły o istnieniu pewnych niewielkich lądów, ale gdy dochodziło do weryfikacji takich wiadomości, okazywało się, że lądu we wskazanym miejscu już nie było…

Tak. Rejon, o którym mówimy jest bardzo aktywny geologicznie. Nawet w tym przedziale czasu, który dzieli nas od powstania Puma Punku i pobliskiego Tiahuanaco, widzimy, że poziom nad poziomem morza znacznie się zmienił i ruiny Puma Punku i Tiahuanaco są znacznie pochylone w stosunku do dzisiejszej poziomem linii. To znaczy, że w tym historycznym okresie Andy się wypiętrzyły, a dno Pacyfiku się zapadło.

9. W „Osi świata” znajdujemy informacje na temat białego ludu, wręcz nordyckiego, który migrował przez Pacyfik i stworzył cywilizacje na Wyspie i Puma Punku. Czy mógłby Pan rozwinąć ten temat?

Tak. Był to bardzo dziwny lud, dzisiaj wymarły. Jego przedstawiciele byli bardzo wysocy, osiągali ok. 2 m wysokości, o jasnych lub rudych włosach i o bardzo charakterystycznych rysach twarzy, wręcz nordyckich. Ludzie ci byli podobni  z resztą do twarzy posągów              z Wyspy Wielkanocnej, tzn. mieli długie proste nosy, wydłużone czaszki, czyli zupełnie inna charakterystyka niż Polinezyjczyków, czy Indian. Szczątki tych ludzi zostały już przebadane i okazało się, że był to lud znacząco różniący się genetycznie od nas. W latach 80-tych Chińczycy odkryli w zachodnich częściach Chin, na pustyni Taklamakan,                  a konkretnie w rejonie Kotliny Tarim szczątki tego ludu. Odkryto tam bardzo dużo mumii białych, wysokich ludzi, których wiadomo, że nie uda się powiązać z Europejczykami. Mumie zachowane są mimo wieku 4-5 tysięcy lat w zdumiewająco dobrym stanie. Niektóre wyglądają, jakby to byli ludzie żywi, którzy po prostu zasnęli z zamkniętymi oczami. Od momentu odkrycia archeologowie byli porażeni tym znaleziskiem, ponieważ odkryto nowy, nieznany lud, który stworzył niezwykle rozwiniętą cywilizację. Widać to było już po samych mumiach, ponieważ tkaniny były bardzo dobrze wykonane, tak jak przedmioty znajdowane przy nich, m.in. ozdoby, smoczek z wymienia owcy przy małym dziecku. Nie mniej do dzisiaj archeologom trudno powiązać to odkrycie z innymi znaleziskami. Dopiero później udało się zidentyfikować ten lud i nazwać go mianem Tocharów. Analogiczne pozostałości tego ludu są też w innych częściach Azji i na Pacyfiku i również udało się potwierdzić, ze bardzo wyprzedzali swój czas. Np. jedną z pozostałości tego ludu byli Ajnowie w Japonii. Obecnie  jest to lud częściowo zasymilowany z Japończykami. Istnieją obrazy i zdjęcia z początku XX wieku, które wyraźnie pokazują, że mieli oni jasne włosy i niebieskie oczy i najnowsze odkrycia pokazują, że Ajnowie znali ceramikę i wytwarzali ją już 16 500 lat temu, czyli daleko przed końcem ostatniej epoki lodowcowej, wtedy gdy Polska była jedną wielką puszczą i grasowały po niej tury i mamuty.

 10. Czy myśli Pan, że rasa o której mowa może mieć pochodzenie pozaziemskie?

Naukowcom nigdy nie udało się wyjaśnić nigdy korzeni tej rasy. Badania genetyczne tego ludu przeprowadzono dopiero kilka lat temu, także jest to wciąż świeża sprawa i tak jak     z Puma Punku i pismem z Wyspy nikt z tzw. głównego nurtu nauki niema nawet żadnego pomysłu, jak te sprawę można wyjaśnić, dlatego że każdy z element składowy tej zagadki nie mieści się w dotychczasowym rozumieniu historii. Prawdopodobnie upłynie jeszcze wiele lat, zanim uczeni potraktują te fakty łącznie i stworzą spójny obraz, ta jak ja starałem się to zrobić w „Osi świata”.

11. Podobna sprawa dotyczy ludu homo florensis, tak zwanych hobbitów…

Tak. Nauka ostatnio odkrywa, że wiele kwestii trzeba będzie zrewidować, ponieważ ludów, czy gatunków ras jest znacznie więcej niż wydawało się naukowcom jeszcze 10 lat temu. Jednym z tych odkryć jest  rasa bardzo niskich ludzi, nazwanych dlatego hobbitami z Indonezji. Jest to kolejnym odkrycie, które trudno powiązać jest ze starym kanonem. Nagle zostaje odkryty lud, które jest zupełnie inny od wszystkich znanych ludów i ciężko wyobrazić sobie, skąd mógł się wziąć…

Cały wywiad będzie dostępny w najbliższym, lipcowym wydaniu miesięcznika „Czwarty Wymiar”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje wywiady. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s