Anomalie Japeta

 

Japetus

Kolejnym tajemniczym ciałem niebieskim jest jeden z siedemdziesięciu satelitów Saturna- Iapetus. Iapetus poprzez swoją siłę ciężkości  i orbitę wywiera wpływa na Saturna. Jeżeli więc zachodzi podobna reakcja, energia i częstotliwości emitowane przez Iapeta, muszą oddziaływać na Ziemię. Pamiętajmy bowiem, że znajdujemy się w świecie energetycznym, który większość ludzi w codziennym życiu odbiera w sposób fizyczny.

Anomalia Japeta

Naukowcy odkryli ( ale nie ujawnili publicznie) na powierzchni tegoż księżyca niezwykłe antenowe struktury, czworokątne ( pudełkowate) i tetrahedralne symetryczne kształty oraz idealnie prosty grzbiet liczący 13 kilometrów wysokości, 20 km szerokości i 1300 km długości.

Japet grzbiet                                                               Grzbiet na Japecie

Zlokalizowany jest on po ciemnej stronie księżyca i w niewielkiej części wchodzi na jego jasną stronę.  Wiedza na temat budowy geologicznej satelity Saturna jest niewielka. Iapetus zbudowany jest z lodu oraz pyłu węglowego. Wiadomo, że przednia półkula oraz bieguny mają bardzo jasną barwę. Pokryte są lodem, który odbija znaczną część światła, dlatego też są chłodniejsze od strony drugiej. Z kolei półkula tylna jest bardzo ciemna i zabarwiona jest czerwonawym odcieniem. Niska gęstość księżyca wskazuje na fakt, że zbudowany jest on w 80 % z lodu. Ponadto, na powierzchni satelity znajdują się o dziwo wulkany! Biorąc jednak pod uwagę, że księżyc złożony jest z lodu i pyłu występowanie wskazanej przeze mnie struktury geologicznej jest z goła niesamowite. Co więcej, Japet podobnie jak ziemski księżyc jest… pusty w środku, a przynajmniej posiada dużo pustych przestrzeni w swoim wnętrzu, a zatem nie może być naturalnym tworem ( według kosmologa Carla Sagana i innych badaczy). Jeżeli kojarzysz wspomnianą już przeze mnie Gwiazdę Śmierci ze filmu „Star Wars”, wyobraź sobie, że Iapetus jest prawie identyczny pod względem wizualnym.

gwiazda śmierci1                    gwiazda śmierci                           Filmowa Gwiazda Śmierci oraz księżyc Japet

Księżyc Saturna został po raz pierwszy sfotografowany w 1980 roku przez sondę Voyager Pierwszy epizod „Gwiezdnych Wojen” (oficjalnie epizod 4) powstawał od roku 1973               i wszedł na ekrany w  1977 roku, czyli 3 lata przed zrobieniem pierwszego zdjęcia Iapetusa. George Lucas nie mógł zatem czerpać inspiracji z fotografii księżyca, więc skąd taka zbieżność pomiędzy ciałem niebieskim a filmową gwiazdą ( statkiem kosmicznym)? Żeby nie przedłużać, powiem tylko Lucas jest bardzo dobrze poinformowanym „wewnętrzniakiem”, jeżeli chodzi o sprawy związane z przestrzenią kosmiczną i doskonale orientował się, że Iapetus wcale nie jest naturalnym tworem. Dlatego też w jego filmie Gwiazda Śmierci jest odpowiednikiem Iapetusa w pełnym tego słowa znaczeniu. Sztuczny księżyc wcale nie jest historią „nie z tego świata”, jeżeli spojrzysz na sprawę „otwartym umysłem.”

Saturn ma ogromny wpływ na Układ Słoneczny, ponieważ to tam umiejscowiona jest brama między wymiarowa, która łączy nas z innymi światami oraz sprawia, że we wszechświecie zachodzą zmiany energetyczno-wibracyjne, które mają wielkie znaczenie dla Układu Słonecznego i nie tylko.  Iapetus jest natomiast sztucznym, „inteligentnym” obiektem, którego celem jest analizowanie oraz obserwacja układu Saturna. Na podstawie „chanellingów” Barbary Marciniak Japet został stworzony przez istoty z Arktura.

Pewnie jeszcze długo będziesz toczył ze sobą wewnętrzną bitwę polegającą na zestawianiu przedstawionych przeze mnie faktów. Myślisz sobie: „to nie możliwe, żeby to była prawda, przecież nikt nie może tworzyć tak zaawansowanych konstrukcji”. Owszem ludzka cywilizacja jest jeszcze miliony lat wstecz pod względem rozwoju technologicznego, lecz członkowie obcych kultur, które rozwijają się od milionów lat doszli do znacznie wyższego zrozumienia rzeczywistości   i porzucili błędne teorie oraz założenia. W konsekwencji, „obcy” posiedli fantastyczne możliwości i są w stanie budować maszyny, których poziom konstrukcyjny przekracza nasze wyobrażenia. Człowiek rozumuje często w  kategoriach co jest możliwe, a co nie. Jednak zapominamy, że ludzka wiedza jest jeszcze zbyt mała, aby zajmować się jakimikolwiek osądami. Aby odkryć prawdę, czasem trzeba zapuścić się w rejony zupełnie nieznane i niezbadane. Tylko tak, można przekonać się, że to co nazywamy często niemożliwym jest  w sumie czymś naturalnym, a nawet oczywistym. Jak mówił Jose Escamillia:

„powinniśmy zapomnieć o wszystkim co wiemy                 o Układzie Słonecznym, i zacząć od nowa.”

„Rząd USA zachował w tajemnicy temat UFO- to był wyciek na zewnątrz. Ale droga do tego
była poprzez zaprzeczenie prawdziwości dokumentów, które
wyciekły. Starając się je przedstawić jako fałszywe i nieprawdziwe. Nastąpiła bardzo duża dezinformacja i cały wysiłek
dezinformacyjny skupił się wokół całego tego obszaru. I teraz zastanawiają się, jak lepiej
to ukryć niż otwarcie po prostu powiedzieć.                                   Tego nie ma. Oszukujesz samego siebie, jeśli
myślisz, że to prawda. Więc, to co zachowano w tajemnicy jest dezinformacją niebędącą faktem.
Oni tego nie przechowują. To wydostało się do publicznej wiadomości przez pięćdziesięcioma laty lub więcej-

Dr Edgar Mitchell, NASA, Astronauta Apollo 14

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zagadki kosmosu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s