Anomalie Japeta. Kolejny sztuczny księżyc?

 

Japetus

Kolejnym tajemniczym ciałem niebieskim jest jeden z dziewięćdziesięciu satelitów Saturna- Iapetus. Księżyc ten, poprzez swoją siłę ciężkości  i orbitę wywiera wpływa na Saturna. Dzisiaj wiemy o bardzo nietypowych cechach charakterystycznych Iapeta, o których z książek raczej się nie dowiemy.

Anomalia Japeta

Naukowcy odkryli ( ale nie ujawnili publicznie), że na powierzchni trzeciego pod względem wielkości księżyca istnieją niezwykłe struktury przypominające anteny, czworokątne ( pudełkowate) i tetrahedralne symetryczne kształty oraz idealnie prosty grzbiet liczący 13 kilometrów wysokości, 20 km szerokości i 1300 km długości.

Japet grzbiet             Grzbiet na Japecie. Prędkość obrotu Japeta jest zbyt niska, by mogła doprowadzić do jego powstania. Według naukowców nie jest on zbudowany ze świeżych osadów.

Zlokalizowany jest on po ciemnej stronie księżyca i w niewielkiej części wchodzi na jego jasną stronę.  Wiedza na temat budowy geologicznej satelity Saturna jest niewielka. Iapetus zbudowany jest z lodu oraz pyłu węglowego. Wiadomo, że przednia półkula oraz bieguny mają bardzo jasną barwę. Pokryte są lodem, który odbija znaczną część światła, dlatego też są chłodniejsze od strony drugiej. Z kolei półkula tylna jest bardzo ciemna i zabarwiona czerwonawym odcieniem. Niska gęstość księżyca wskazuje na fakt, że zbudowany jest on w 80 % z lodu. Ponadto, na powierzchni satelity znajdują się o dziwo wulkany! Biorąc jednak pod uwagę, że księżyc złożony jest z lodu i pyłu występowanie wskazanej przeze mnie struktury geologicznej jest z goła niesamowite. Co więcej, Japet podobnie jak ziemski księżyc jest… pusty w środku, a przynajmniej posiada dużo pustych przestrzeni w swoim wnętrzu, a zatem nie może być naturalnym tworem ( według  kosmologa Carla Sagana i innych badaczy). Jeżeli kojarzycie słynną Gwiazdę Śmierci ze filmu „Star Wars”, wyobraźcie sobie, że Iapetus jest prawie identyczny pod względem wizualnym, co widać na poniższych zdjęciach.

gwiazda śmierci1                    gwiazda śmierci

Księżyc Saturna został po raz pierwszy sfotografowany w 1980 roku przez sondę Voyager. Pierwszy epizod „Gwiezdnych Wojen” (oficjalnie epizod 4) powstawał od roku 1973               i wszedł na ekrany w  1977 roku, czyli 3 lata przed zrobieniem pierwszego zdjęcia Iapetusa. George Lucas nie mógł zatem czerpać inspiracji z fotografii księżyca, więc skąd taka zbieżność pomiędzy ciałem niebieskim a filmową gwiazdą ( statkiem kosmicznym)? Żeby nie przedłużać, powiem tylko Lucas jest bardzo dobrze poinformowanym „wewnętrzniakiem”, jeżeli chodzi o sprawy związane z przestrzenią kosmiczną i doskonale orientował się, że Iapetus wcale nie jest naturalnym tworem (podobnie jak inne księżyce). Dlatego też w jego filmie Gwiazda Śmierci jest odpowiednikiem Iapetusa w pełnym tego słowa znaczeniu. Sztuczny księżyc wcale nie jest historią „nie z tego świata”, jeżeli spojrzysz na sprawę „otwartym umysłem.”

Japet jest natomiast sztucznym, „inteligentnym” obiektem, którego celem jest analizowanie oraz obserwacja układu Saturna. Na podstawie „chanellingów” Barbary Marciniak Japet został stworzony przez istoty z Arktura. Co ciekawe księżyc ten jest zupełnie inny, niż pozostałe satelity Saturna, bo w przeciwieństwie do nich jego orbita jest bardzo pochylona. Jeszcze dziwniejszy jest fakt, że podobnego odchylenia nie posiada żaden większych rozmiarów księżyc w Układzie Słonecznym, który powstał razem z planetą wokół której krąży. Oczywiście naukowcy nie potrafią rozwiązać tej zagadki, co sprawia, że należy zastanowić się poważniej nad pochodzeniem Japeta.

Pewnie jeszcze długo będziesz toczył ze sobą wewnętrzną bitwę polegającą na zestawianiu przedstawionych przeze mnie faktów. Myślisz sobie: „to nie możliwe, żeby to była prawda, przecież nikt nie może tworzyć tak zaawansowanych konstrukcji”. Owszem ludzka cywilizacja jest jeszcze miliony lat wstecz pod względem rozwoju technologicznego, lecz członkowie obcych kultur, które rozwijają się od milionów lat doszli do znacznie wyższego zrozumienia rzeczywistości i porzucili błędne teorie oraz założenia. W konsekwencji, „obcy” posiedli fantastyczne możliwości i są w stanie budować maszyny, których poziom konstrukcyjny przekracza nasze wyobrażenia. Człowiek rozumuje często w  kategoriach co jest możliwe, a co nie. Jednak zapominamy, że ludzka wiedza jest jeszcze zbyt mała, aby zajmować się jakimikolwiek osądami. Aby odkryć prawdę, czasem trzeba zapuścić się w rejony zupełnie nieznane i niezbadane. Tylko tak, można przekonać się, że to co nazywamy często niemożliwym jest  w sumie czymś naturalnym, a nawet oczywistym. Jak mówił Jose Escamillia:

„powinniśmy zapomnieć o wszystkim co wiemy                 o Układzie Słonecznym, i zacząć od nowa.”

„Rząd USA zachował w tajemnicy temat UFO- to był wyciek na zewnątrz. Ale droga do tego
była poprzez zaprzeczenie prawdziwości dokumentów, które
wyciekły. Starając się je przedstawić jako fałszywe i nieprawdziwe. Nastąpiła bardzo duża dezinformacja i cały wysiłek
dezinformacyjny skupił się wokół całego tego obszaru. I teraz zastanawiają się, jak lepiej
to ukryć niż otwarcie po prostu powiedzieć.                                   Tego nie ma. Oszukujesz samego siebie, jeśli
myślisz, że to prawda. Więc, to co zachowano w tajemnicy jest dezinformacją niebędącą faktem.
Oni tego nie przechowują. To wydostało się do publicznej wiadomości przez pięćdziesięcioma laty lub więcej-

Dr Edgar Mitchell, NASA, Astronauta Apollo 14

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zagadki kosmosu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s