Elektryczność w starożytności

6 Elektroingenieur Walter Garn Foto Archiv Habeck                                       Walter Garn potwierdził, że Egipcjanie znali elektryczność.

Zaawansowanie cywilizacyjne starożytnych nie kończyło się tylko na znajomości oddziaływań energii niewidocznych dla ludzkiego oka. Technologie, które były rozwijane na przykład na terenie Bliskiego Wschodu oraz Egipcie świadczą o bardzo przyziemnych, lecz jak na tamte czasy niezwykle nowoczesne cuda techniki. Oczywiście dokonane odkrycia nakazują raz jeszcze na nowo spojrzeć na kultury istniejące tysiące lat przed naszą erą.

Po raz pierwszy oficjalnie na oznaki wyższej kultury materialnej dawnych ludów natknięto się 18 lipca 1936 roku w miejscowości  pod Bagdadem. Przełomowe- jak się okazało znalezisko- nie było jednak owocem prac wykopaliskowych i konkretnych działań archeologów, ale czynności które można nazwać mianem sanitarnych. Grupa ludzi zajmowała się zasypywaniem stawu będącego wylęgarnią komarów roznoszących groźne choroby, gdy niespodziewanie oczom robotników ukazały się tajemnicze ruiny. Były to pozostałości po niegdyś  istniejącym mieście Partów ( Królestwo Partów leżało na obszarze starożytnego Iranu i istniało na przełomie lat 238 p.n.e. do 226 n.e. ). Wkrótce na wymienionym terenie rozpoczęły się prace naukowo-badawcze pod kierownictwem archeologa- Wilhelma Königa.  Wśród licznie znalezionych artefaktów znajdowało się naczynie ( wyglądem przypomina ono dzban ) zawierającym wewnątrz miedziany pręt pokryty korozją. Dodatkowo artefakt ten wypełniony był zaschłą cieczą- sfermentowanym sokiem z winogron.

16Bateria starożytna znaleziona pod Bagdadem

Zaskoczeni pracownicy zapytali jednego z tubylców, czy nie domyśla się do czego mógł służyć  tak zaprojektowany przedmiot. Mężczyzna powiedział, że… była to bateria służąca do pozłacania elektrycznego rzeczy. Dla naukowców uzyskana odpowiedź wydała się nieprawdopodobna, bo jak głoszą główne nurty naukowe: starożytni nie znali prądu elektrycznego i w ogóle ich wiedza nadawała się tylko do budowania skomplikowanych piramid. Na szczęście Konig był na tyle otwarty umysłowo człowiekiem, że nie zlekceważył odkrycia i sporządził  szczegółowe notatki dotyczące tzw. bagdadzkiej baterii, którą złożył w Muzeum Archeologicznym w Bagdadzie. Dzięki przeprowadzonym badaniom Niemca w kolejnych latach ekipa uczonych z Hildesheim mogła poczynić własne eksperymenty na niecodziennym artefakcie. Wzorując się na spisanej przez Koeniga dokumentacji zrekonstruowali  oni bagdadzką baterię. W glinianym naczyniu przypominającym wazę o wysokości 14 cm, wsadzono cylindryczną rurę o przekroju 2,6 cm i długości 9,8 cm, wykonaną z blachy miedzianej. Wlot rury zalepiono smołą; w środku znajdowała się całkowicie skorodowana sztabka żelaza zamocowana za pomocą asfaltu. Co ciekawe, po wlaniu do wazy pięcioprocentowego octu winnego urządzenie to zaczęło wytwarzać prąd          o napięciu 0,5 V!  Najstarsze odkryte naczynia w kształcie ogniw galwanicznych odnalezione na terenie dzisiejszego Iraku pochodzą z okresu ok. 2500 lat przed naszą erą. W ręce Partów trafiły prawdopodobnie z podbitego przez nich Egiptu, gdzie zachowały się jedynie naścienneinskrypcje wskazujące na prawdziwe źródło odkrycia i stosowania elektryczności na świecie.

A więc dowiedziono naukowo, że w starożytności prąd był jak najbardziej znany                     i umiejętnie wykorzystywany.  W projekcie niemieckich naukowców wziął udział specjalista od baterii galwanicznych, elektromechanik, złotnik i galwanizer, natomiast prace koordynował dr Arne Eggebrecht wraz ze swoim współpracownikiem, restauratorem zabytków Rolfem Schulte. W celu potwierdzenia przydatności artefaktu z Bagdadu zdecydowali się pozłocić srebrny posążek wielkości pudełka zapałek. Baterię, wykonaną dokładnie na wzór tej odkrytej przez Wilhelma Koeniga, podłączono do glinianej wanny galwanizacyjnej, w której umieszczono posążek. Proces pozłacania trwał prawie dwie i pół godziny. Kiedy wyciągnięto statuetkę  z wanny okazało się, że eksperyment powiódł się w stu procentach. Dla nauki prąd elektryczny w czasach antycznych nie powinien stanowić wielkiej niespodzianki. O umiejętności wykorzystania elektryczności można natrafić dla przykładu w podaniach starożytnych Egipcjan. W świątyni Izydy stworzony został opis zadziwiającej pochodni, która świeciła bez przerwy dzień i noc, i ani wiatr, ani woda nie były w stanie jej ugasić. O wiecznie świecącej lampie traktowali też autorzy opowieści chińskich, indyjskich ( w Wedach znajdują się opowieści o wojnach toczonych przez bogów, którzy używali nieziemskiej technologii ) , greckich i rzymskich. Te ostatnie donoszą, iż dawno temu, w Rzymie, stała wysoka kolumna, a na niej znajdowała się duża, szklana, świecąca kula, która oświetlała ulice Rzymu przez blisko trzysta lat. Jej światło było o wiele potężniejsze od płomieni pochodni.

 

bateria                                                                                                                                                         Płaskorzeźba ze świątyni bogini Hathor przedstawiająca żarówkę 

W podziemiach świątyni poświęconej bogini Hathor w mieście Dendera w środkowym Egipcie starożytni przedstawili swoją wiedzę na ścianach jednej z komór. Płaskorzeźby ukazują obiekty przypominające przedłużony balon/tubę, spoczywający na czterech podporach. Na dole przedmioty te zwężają się i są połączone z czymś, co przypomina kwiat  o pięciu płatkach. Jego łodyga prowadzi do prostokątnego pojemnika. W każdej tubie widoczny jest osobliwy wąż wyłaniający się ze środka „kwiatu” i wijący się w górę. Te wydawałoby się nic nie znaczące płaskorzeźby stanowią rysunki techniczne dotyczące budowy żarówki/świetlówki. Egiptolog z Uniwersytetu w Oxfordzie przyznał, że hieroglify znajdujące się pod reliefami są informacjami, rodzajem instrukcji, objaśniającej metodę stworzenia i wykorzystania elektryczności. Profesor Rainier Ose wysunął teorię, według której energia niezbędna do rozświetlenia żarówek magazynowana była w kondensatorach, tak by jej użycie było możliwe w każdym momencie. Kiedy przyjrzymy się uważnie naściennym rysunkom, to faktycznie tuby połączone są z pudełkiem ( kondensatorem? ),      na którym siedzi bóg Atum-Ra- bóg stworzenia ( nad jego głową widnieje okrągły dysk,        kula ). Austriacki inżynier Walter Garn stwierdził, że Egipcjanie zobrazowali na naściennych malowidłach olbrzymie żarówki. Wijące się w ich wnętrzu węże to obraz wyładowań elektrycznych,  a kwiaty lotosu wraz z łodygami to oprawki z przewodem prowadzącym do prostokątnej „baterii bagdadzkiej”.Całość uzupełniają tajemnicze podpory, zwane filarami „dżed” (symbol mocy), które według Waltera Garna są obecnie stosowanymi izolatorami w trakcjach wysokiego napięcia. Przy każdym z rysunków widnieje również postać boga nauki Thota.

Egipskie podania głoszą, że miał on niegdyś zstąpić z nieba i przynieść ludziom światło. W tekstach starożytnych istnieje mnóstwo dowodów na potwierdzenie faktu, iż technologie wynalezione na naszej planecie sprowadziły istoty pozaziemskie. Wróćmy jednak do badań nad egipską żarówką. Jeżeli sztuka starożytnych faktycznie odzwierciedlała naukowe zagadnienia, wówczas oznaczałoby to, że prąd elektryczny był znany co najmniej już 3000 lat temu. Wspomniany wcześniej Walter Garn postanowił skonstruować urządzenie widoczne w świątyni Hathor. Po rocznych pracach zbudował on lampę długości około 40 cm i szerokości 12 cm, a następnie podłączył ją poprzez miedziany drutu izolowany drewnem do „baterii z Bagdadu”.

Jeden z obserwatorów eksperymentu opisał wydarzenia w następujący sposób:

„Nagle przestrzeń wypełniła się przypominającym błyskawice światłem, które wśród niesamowitych trzasków, niczym ognie św. Elma, układało się w powyginane gałęzie. Następnie między obydwoma końcami dużej szklanej kolby zaczął wić się znienacka wąski ognik, wydając jednocześnie syczący dźwięk, przypominający odgłos jadowitego węża. Pomieszczenie zostało zalane jasnym blaskiem…”. 

 

Dendera                           Relief ze świątyni w Dender ukazuje starożytne technologie, dzięki którym uzyskiwano prąd elektryczny 

 

Źródła:

Habeck R., Krassa P., „Światło faraonów”, wyd. Uraeus, Gdynia 1995

eioba.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Starożytny Egipt. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s