Ukryta historia ludzkości

01homo-ewPierwsze homonidy ( istoty człowiekowate) pojawiły się według naukowców 5-6 milionów lat temu. Zagłębiając się w historię rodzaju ludzkiego, odkrywamy jednak że istnieje wiele „białych plam na mapie”, jeżeli chodzi proces ewolucji.

Proces ewolucji

Idąc zgodnie z oficjalnymi poglądami antropologów, w dziejach ewolucji gatunku ludzkiego, wyróżniamy między innymi: najstarszą formę „człowiekowatych”- australopiteki             ( Australopithecus robustus oraz Australopithecus africanus ) żyjących około 4,2 miliona  lat wstecz. Następnie, ok. 2 milionów lat temu na naszej planecie rozwinęły się istoty o nazwie Homo habilisPrzyjmuje się, że gatunki te wyginęły około miliona lat temu, natomiast gatunkiem, który powstał około 1,5 miliona lat w przeszłości i  utrzymał się przy życiu był Homo erectus-  bezpośredni przodek ewolucyjny człowieka rozumnego. Wspomniany homo erectus panował na ziemi, by dać początek podgatunkowi człowieka- neandertalczykowi, który rozwinął się 300-400 tysięcy lat wstecz.

Zdaniem uczonych, jakieś 125 000 lat temu z neandertalczyka, przedstawiciela homo sapiens na drodze ewolucji powstał człowiek rozumny współczesny- homo sapiens sapiens- który 40 000 lat temu przedostał się do Europy. Jak widać oficjalna teoria jest bardzo spójna… ale tylko do czasu. Jakież zdziwienie i zafrasowanie wśród środowiska  naukowego spowodowało odkrycie  człowiek z Cro-Magnon, pochodzącego od jeszcze starszego gatunku homo sapiens. Kromaniończyk charakteryzował się w pełni ludzką anatomią, mógłby zatem bez problemów wmieszać w tłum dzisiejszej społeczności, zamieszkującej nasz glob. Pochodzenie człowieka z Cro-Magnon nie zostało wyjaśnione do dnia dzisiejszego, a więc tym samym nasze pochodzenie wciąż nie jest jasne. Badania wykazały, że Kromaniończyk nie był formę ewolucyjną neandertalczyka i zamieszkiwał na Ziemi razem z nim. Szczątki człowieka z Cro-Magnon datowane są nawet na 115 – 96 tysięcy lat ( jaskinia Quafzeh, Izrael ).

Kromaniończyk pochodził prawdopodobne od homo sapiens żyjącego w Azji zachodniej oraz Afryce północnej, ok. 250 000 lat przed człowiekiem współczesnym. Takie odczytywanie historii jest zgodne z badaniami Rebeki Cann z Uniwersytetu Hawajskiego, która po analizie mtDNA ( DNA mitochondialne ) doszła do wniosku, że człowiek współczesny pochodzi od jednej matki zamieszkującej Afrykę 300 000 – 250 000 lat temu. Wyróżniał się on spośród innych gatunków kreatywnością i zmysłem do budownictwa. Tworzył dzieła sztuki na ścianach jaskiń, wytwarzał figurki Wenus, potrafił budować schronienia z kamienia i skór zwierzęcych, wyrabiać narzędzia z drewna i kości oraz ubierał się w skóry,  a także  wyznawał wiarę w kult bogini matki- legendarnej rodzicielki gatunku ludzkiego.

17 Lutego 2005 roku, w magazynie naukowym „Nature”, ukazała się publikacja na temat odkryć kości w Etiopii. Geolog Frank Brown, dziekan Uniwersytetu w Utah, powiedział: „Znaleziska odpychają początek anatomicznie współczesnego człowieka”. Wiek szczątków datowany jest na 195 000 lat! Brown prowadził badania razem  z Ianem McDougallem        ( Australijski Narodowy Uniwersytet w Canberra ) oraz antropologiem Johnem Feagle        z New York state’s Stony Brook University ). Brown podsumował następująco wyniki badań: „To są najstarsze dobrze datowane szczątki współczesnego człowieka ( Homo Sapiens ) obecnie znane gdziekolwiek na świecie”.

Etiopia jest wyjątkowym miejscem ze względu na niesamowite odkrycia antropologiczne. W 1967 roku w Kibish znaleziono kości człowieka liczące 130 000 lat, a na stanowisku w Herto 160 000 lat. Jak się jednak okazuje nie są to najstarsze szczątki człowieka współczesnego.

Ewolucja i naukowcy

Obecnie istnieją treści naukowe podkreślające, iż zależności ewolucyjne pomiędzy Homo habilis, Homo erectus oraz Homo sapiens są nieznane, a zatem obalają teorię Darwina, według której każdy gatunek pochodzi od swoich poprzednich form. Kultura prymitywnych ludów tzn. Homo habilis i Homo erectus, wynikała  z potrzeb przetrwania w określonym środowisku oraz dostosowania się do wymogów czysto egzystencjalnych np. wyrób ostrych narzędzi wykorzystywanych w związku ze spożywaniem mięsa, budowanie stałych bądź tymczasowych siedzib lub tworzenie społeczności liczących maksymalnie 50 osobników. Zgodnie z teorią Darwina, utrzymuje się założenie, iż wczesne Homo sapiens są ewolucyjnymi następcami Homo erectus, jednak naukowcy wciąż nie potrafią wyjaśnić wielu szczegółów ewolucji, która rzekomo zaszła pomiędzy tymi dwoma gatunkami.

W oparciu o twierdzenia niektórych badaczy, Homo sapiens rozwinął się na określonym obszarze, a podczas rozprzestrzeniania się, wyparł Homo erectus. Następnie populacja Homo sapiens coraz bardziej oddalając  się od siebie, przyczyniła się do powstania dzisiejszych ras ludzkich.  Inna teoria zakłada, że Homo erectus stanowili zaledwie formę ewolucyjną dla Homo sapiens. Tak więc podobne założenie równałoby się z idea o pochodzeniu obu gatunków z tej samej linii ewolucyjnej. Przykładem wczesnego Homo sapiens jest neandertalczyk, cechujący się wyższą kulturą oraz posiadający pewną wiedzę na temat życia pozagrobowego. Powyższe stwierdzenie potwierdzają odkrycia archeologiczne przeprowadzone w Shamdor w Iraku, gdzie wydobyto szczątki datowane na 60,000 lat.

Około 10 000 lat temu, Homo sapiens trudnili się już produkcją żywności, hodowali zwierzęta oraz uprawiali rośliny. Zwróćmy uwagę na niezwykły postęp, jaki dokonał się wśród istot ludzkich, którzy nie wiadomo skąd i od kogo nauczyli się prowadzić własne „gospodarstwa rolne” oraz wytwarzać narzędzia i ubrania ze skór zwierząt. Przyjrzyjmy się teraz dowodom odrzuconym przez tradycyjne nurty naukowe, które potwierdzają, że człowiek rozumny na Ziemi zjawił się w niezwykle odległych czasach, sięgających nawet trzeciorzędowego eocenu. Człowiek z Cro-Magnon, będący bezpośrednim krewnym człowieka jest kluczowym ogniwem w teorii ewolucji. Ponieważ nie pochodzi on od neandertalczyka, oznacza to, iż działalność rozumnych istot ludzkich musiała istnieć znacznie wcześniej niż możemy się spodziewać. Najpowszechniejszymi pozostałościami świadczącymi o podejmowaniu działań przez prehistorycznych osadników są nacinane i celowo łamane kości zwierząt. Jak wynika z przeprowadzonych badań archeologicznych obecność inteligentnych form życia, a więc ludzi była możliwa już w trzeciorzędzie w pliocenie oraz miocenie, a nawet jeszcze wcześniejszych okresach. A zatem historia zrodzenia się na Ziemi człowieka jest wciąż wielką niewiadomą. Ciekawy jest również fakt, iż razem z kośćmi odnajdowano kamienne narzędzia, za pomocą których wykonywano nacięcia i charakterystyczne rowki. Materiałów dowodowych na egzystencję człowieka w najdawniejszych epokach jest wręcz mnóstwo. Dlatego też, postanowiłem zaprezentować poszczególne, wyselekcjonowane przeze mnie odkrycia, dokonane przez uznanych w świecie archeologów i antropologów.

 

Człowiek żyje od milionów lat!

Niestety, jak niejednokrotnie się przekonałem, ze względu na zamknięte umysły uczonych, podążających oficjalnymi poglądami, duża część tzw. znalezisk-anomalii nie została opublikowana publicznie i zwyczajnie puszczona w niepamięć, jakby nigdy nie istniały. Wygląda na to, że po raz kolejny popełniliśmy błąd wierząc, że wszystko co pozostało do odkrycia, zostało już odkryte. Opierając się na relacjach doświadczonych, odważnych i nie bojących się wykroczyć po za wyznaczoną linię fachowców w dziedzinie archeologii i antropologii, dochodzę do wniosku, że nasza wiedza na temat rozwoju człowieka na przestrzeni wieków jest wręcz znikoma. Nauczono nas ściśle okrojonych regułek, programują w naszych mózgach określone informacje, dotyczące danej dziedziny, jednak prawda leży zupełnie gdzie indziej i wielokrotnie nie jest zgodna z powszechnie akceptowanymi poglądami. W swojej książce „Zakazana archeologia” dwóch świetnych naukowców- Michael A. Cremo i Richard L. Thompson- zaprezentowało szereg dowodów na działalność ludzką sprzed setek tysięcy, a nawet milionów lat. W niniejszym artykule chciałbym przytoczyć kilka z niesamowitych odkryć zaczerpniętych z tego właśnie dzieła.

Przegląd pradawnych artefaktów rozpoczynamy od znalezisk Jules’a Desnoyers, pracującego dla Muzeum Narodowego we Francji. Francuzki naukowiec w 1863 roku odkrył w mieście St.Prest kości nosorożca, na których widoczne były ślady wykonanych umyślnie nacięć oraz kolistych znaków. Desnoyers potraktował wydrążone rowki                  ( nacięcia ) jako skutek działania na powierzchni przedmiotu, ostrego narzędzia.  Odkrywając kolejne skamieliny znajdujące się na terenie St.Prest, wyszło na jaw, że pozostałości nosorożca nie były jedynymi,  oznakowanymi przez człowieka obiektami. Otóż, inne szczątki posiadały identyczne znaki co omawiane wcześniej kości. Przypadek?               Z  pewnością nie. Zdaniem francuskiego uczonego, istoty ludzkie zamieszkiwały obszar Francji już dwa miliony lat temu! Tymczasem oficjalna wersja głosi, że w tak odległej przeszłości egzystował zaledwie homonid Homo-habilis. W jaki zatem sposób na  niesamowite odkrycia zareagowali pozostali naukowcy? Oprócz licznych krytycznych głosów, dochodziły słuchu także poglądy pozytywne dla znalezisk i spostrzeżeń Desnoyers’a.

Paleontolog Louis Bourgeois na tym samym stanowisku badawczym w St.Prest, odnalazł krzemienie wykorzystywane dawniej jako narzędzia, co jednoznacznie podkreśla fakt bytowania na terenie Francji człowieka w czasach prehistorycznych. Z kolei Armand de Quatrafrages po wnikliwej analizie zaliczył powyższe przedmioty do narzędzi następującego typu: skrobacze, wiertniki i ostrza włóczni.

Pomimo ewidentnych dowodów na istnienie rozwiniętych stworzeń w pliocenie i miocenie nigdy podobne odkrycia nie zostały potraktowane poważnie przez „ wszystko wiedzące” środowisko naukowe. Brak otwartego umysłu i konsekwentne przywiązanie do przyjętych teoretycznych założeń spowodowały niewłaściwą ocenę jasnych i oczywistych faktów.

Następnymi, godnymi uwagi artefaktami są przedmioty znalezione przez Richarda E. Morlana. Naukowiec dokonał swoich odkryć na obszarze Północnej Kanady, dokładniej mówiąc w pobliżu rzeki Old Crow na terytorium Jukon. Znalezione przez Morlana kości nosiły widoczne ślady działalności człowieka. Wiek szczątek oszacowano na 80 000 lat, czyli 65 tysięcy lat przed oficjalnym pojawieniem się rodzaju ludzkiego w Ameryce Północnej.

Miejscem niezwykłych odkryć była pustynia Anza-Borrego w Stanach Zjednoczonych w stanie Kalifornia. Tym razem, przedmiotem badań stały się wykopane kości mamuta, zawierające na powierzchni charakterystyczne rysy. Autor anomalnych znalezisk- Georg Miller- wyjaśnił powstanie wspomnianych rys w skutek użycia kamiennych przyrządów. Badania przeprowadzone metodą uranową i paleomagnetyczną wykazały, iż kości zwierzęcia, a co za tym idzie ślady rys, mają od 300 000 do 750 000 lat.

W dolinie Amo we Włoszech kości noszące nacięcia liczyły uwaga, ponad 1 000 000 lat! Homo Sapiens nie mógł zatem rozwinąć się 40 000 lat temu, jak głosi oficjalna wersja zdarzeń, ponieważ ślady działalności rozwiniętych istot świadczą o egzystencji gatunku ludzkiego znacznie wcześniej.

W 1868 roku,  A. Laussedat otrzymał od R.Bertranda dwa fragmenty dolnej szczęki nosorożca. Nacięcia na szczątkach do złudzenia przypominały nacięcia wykonane…siekierą. Jeżeli odkrycia faktycznie okazałyby się prawdziwe, pojawienie się na naszej planecie ludzi należałoby cofnąć o oszałamiające 15 000 000 lat wstecz. W swoich twierdzeniach Bertrand w cale nie był osamotniony. Do podobnych wnioskow doszli bowiem F.Garrigou i H.Filhol. Naukowcy uważali, że łamanie kości praktykowano w celu pozyskiwania szpiku kostnego od 15 000 000 lat.

Prehistoryczne narzędzia

Oczywiście skamieniałości nie stanowią jedynych dowodów na istnienie inteligentnych form życia na ziemi. Pochylmy się teraz nad nieco odmiennym zagadnieniem, czyli odkryciami związanymi z pradawnymi narzędziami i bronią. Dla wprowadzenia w temat przedstawię najpierw podział, jakiego dokonuje się przy ocenie poziomu zaawansowania danych artefaktów. Za najbardziej prymitywne wytwory uważane są eolity, czyli kamienie poddane niewielkiemu retuszowi, drugi poziom zajmują narzędzia paleolityczne, natomiast artefakty o najwyższej dostępnej wówczas technice nazywamy narzędziami paleolityczno-neolitycznymi. Według uczonych określony typ narzędzi symbolizuje poziom techniczny danej społeczności, istniejącej w określonym czasie. Wspomnianej wyżej eolity uważa się za pozostałości po bardzo prymitywnych istotach żyjących nawet w pliocenie, następnie według nauki przyszła kolej na wytwarzanie narzędzi dużo bardziej rozwiniętych datowanych na epokę paleolitu ( epokę kamienia łupanego ), a na koniec około 10 000 lat temu człowiek był w stanie wykonywać wiertła, wygładzać powierzchnię kamienia oraz stosować inne techniki jego obróbki. Jednak jak dowiodła brytyjska archeolog i antropolog Mary Leaky, wytwarzanie zróżnicowanej gamy narzędzi nie ma nic wspólnego z epoką, w której dane przedmioty zostały stworzone. Brytyjka podzieliła się swoimi trafnymi i cennymi spostrzeżeniami po wizycie na Czarnym Lądzie. Leaky będąc w Południowo-Zachodniej Afryce odkryła przykłady nieretuszowanych odłupków, używanych przez członków plemienia Ova Tjimba jako proste narzędzia. Przedmioty służyły mieszkańcom m.in do łamania kości, cięcia i zdzierania skóry.

Pani naukowiec dodała na koniec, że wyrób przez prehistoryczne ludy narzędzi o określonym stopniu zaawansowania technicznego nie może bezpośrednio oznaczać stopnia inteligencji danego społeczeństwa zamieszkującego na określonym terenie. Do prostych czynności wystarcza bowiem użycie prymitywnych, wygładzonych kamieni, które nadal są popularne wśród dzisiejszych ludów w Afryce.

Archeolog samouk- B.Harrison, znalazł narzędzia i broń oraz inne artefakty, między innymi eolity na płaskowyżu w Kent. Wiek wykopanych przedmiotów oraz żwirów,  w których osadzone były artefakty, oszacowane zostały na 2-4 miliony lat. Podobne znaleziska i okres w jakim wykonano narzędzia zupełnie nie pokrywają się  z  naukowymi dogmatami. Oficjalnie akceptuje się, że najstarsze narzędzia na obszarze Anglii pochodzą sprzed około 400 000 lat i przypisywane są Homo erectus.

Jednakże żadne wspomniane wcześniej przez autorów książki odkrycie nie równa się znaleziskom, które wskazały, iż istoty rozumne podejmowały przemyślane działania już 50-55 milionów lat temu. W formacji Thenatian w Belle-Assise, niedaleko Clermont w czasie prac wykopaliskowych wykopano narzędzia krzemienne i kości datowane właśnie na okres eocenu. Co więcej, odkryto także odłupki noszące ślady odbicia, co świadczy o przeprowadzaniu przez pradawnych ludzi retuszowania, czyli przygotowania powierzchni kamienia do spełniania określonej roli i zadań.

W latach 1860-1863, Carlos Ribeiro, dyrektor Geological Survey of Portugal, członek Portugalskiej Akademii Nauk w osadach trzeciorzędowych odnalazł krzemienie, zawierające ślady użytkowania przez człowieka. Artefakty znalezione zostały na terenie Portugalii, pomiędzy wioskami Canergado a Alemquer, w dorzeczu rzeki Tag, na północny-wschód od Lizbony. Ribeiro przedstawił około setki okazów trzeciorzędowych narzędzi kamiennych. Antropolog Gabriel de Mortillet, stwierdził, że ponad 1/5 zaprezentowanych przez portugalskiego naukowca narzędzi nosi ślady ludzkiej działalności. Zgromadzone artefakty datowane są na 2 000 000 lat,  a więc przeczą oficjalnej wersji, wedle której człowiek rozwinął się dopiero w czwartorzędzie.

19 sierpnia 1867 roku Louis Bourgeois opublikował dokument dotyczący wyrobów krzemiennych odkrytych w osadach wczesnomioceńskich, datowanych na jakieś 15-20 milionów lat. Uczony utrzymywał, że narzędzia były typowe dla ludności czwartorzędowej, wśród przedmiotów wyróżniono skrobacze  i wiertniki. Ponadto, Bourgeois przedstawił aż 30 przykładów wczesnomioceńskich narzędzi, jednak większość naukowców orzekła, iż ilość znalezisk i ich jakość jest niewystarczająca by zaakceptować odkrycia.

Na ślady rozwiniętych narzędzi paleolitycznych i neolitycznych natrafił natomiast Carlos Ameghino. Tym razem miejscem odkryć była Ameryka Południowa  i miasto Miramar. W czasie wykopalisk archeologicznych wydobyta została kość udowa zwierzęcia o nazwie toxodont, w której utkwiło ostrze strzały lub włóczni. Odkrycie Argentyńczyka raz na zawsze powinno uświadomić pozostałym uczonym, a także całą ludzkość  o błędnej lecz akceptowanej historii na temat ludzkiej ewolucji. Niepodważalne dowody na działalność człowieka w odległych czasach, za jakie można uznać znaleziska Ameghino szacowane są na 2-3 miliony lat, ale czy kiedykolwiek założenie, według którego egzystencja inteligentnych form życia była możliwa znacznie wcześniej niż jest to oficjalnie ogłoszone, zostanie przynajmniej rozpatrzone?

W 1887 roku Florentino Ameghino był autorem kolejnych odkryć w Monte Hermoso, na wybrzeżu Argentyny. Badacz zidentyfikował narzędzia krzemienne, rzeźbione i przepalane kości oraz pradawne paleniska. Warstwy, w których dokonane zostały odkrycia zlokalizowane były w formacji plioceńskiej- Montehermosan- mającej 3 500 000 lat.

Kolejnymi artefaktami świadczącymi o wysokiej kulturze materialnej pradawnej ludności są zaokrąglone kamienie.

Przedmioty sprzed milionów i miliardów lat!

Maximilen Melleville, wiceprzewodniczący Academic Society of Laon we Francji, odkrył kulę z kredy  ( 6 cm średnicy, 310 gram) w mieście Laon. Przedmiot datowany został na 45-55 milionów lat. Rzecz znaleziono  wśród wczesnotrzeciorzędowych ( warstwa eoceńska) pokładów lignitu, będącego rodzajem węgla brunatnego. Mellville oświadczył ponadto,  na podstawie wykonanych badań, iż artefakt jest jak najbardziej autentyczny.

Prawdziwą sensację wywołała dopiero kula z Afryki południowej. Przedmiot zawiera trzy wyżłobienia w okół własnej osi i znaleziony został w prekambryjskiej warstwie skał. Wiek zaokrąglonego kamienia oceniono na 2.8 miliarda lat!

Razem w Afryce Południowej odkryto jakieś 200 takich dziwnych przedmiotów. Ekspertyzy wykazały, że materiał, z którego wykonano kule to stop stali i niklu, który nie występuje w przyrodzie. Ponadto, pokryte są pancerzem, natomiast w środku kul znaleziono gąbczasty materiał, który po kontakcie z powietrzem ulegał zamianie w pył. Jak mówi kustosz  muzeum w Klerksdorfie- Rolf Marx- okrągłe przedmioty posiadają energię i wibrują w nieokreślonym dla niego rytmie. Pewien szaman przy okazji wizyty w muzeum powiedział, że kulka przywędrowała na Ziemię z dalekich rejonów w kosmosie. Słowa czarownika potwierdzałyby zatem możliwość pochodzenia tajemniczych kul od przedstawicieli wyższych cywilizacji, którzy skolonizowali naszą planetę.

Niesamowity jest fakt, że dokładność wyważenia kulki sięga 1/100.000 cala. Pewien uczony z NASA przyznał się do tego, że nie istnieje znana nam technologia, która umożliwiłaby wykonanie  czegoś tak precyzyjnego na Ziemi. „Coś takiego zrobić można – owszem, ale… tylko i wyłącznie w warunkach zerowej grawitacji. W warunkach stanu nieważkości”.

W kamieniołomie w Filadelfii odnaleziono wypukłe kształty  przypominające litery, wykonane w marmurowym bloku, których wiek oceniono na 500-600 lat. W Illinois znaleziono natomiast tajemniczą monetę, a złoża zawierające artefakt datowane są przez Stanowe Centrum Badań Illinois na 200-300 tysięcy lat.

Dowody na egzystencję człowieka w okresie środkowego plejstocenu znajdowano na terenie prawie całego świata. Naukowcy niejednokrotnie natrafiali  na szkielety ludzkich osobników, ich szczęki oraz poszczególne kości w Anglii ( Galley Hill, Foxhall, Ipswich),  we Francji ( Moulin Quignon, Clichy, La Denise, Terra Amata), na terytorium Włoch                  ( Castenedolo, Savona), a także w Stanach Zjednoczonych, Argentynie oraz Afryce. Zatem, jak dowiedzieliśmy się bardzo często dochodzi do sytuacji, kiedy odkrycia archeologiczne        i przyjęte przez naukowców pewniki dotyczące ewolucji człowieka stanowią dwie różne sfery. Aby wypracować obiektywizm  w sprawie rozwoju istot rozumnych i oszacować rzeczywisty okres, w którym narodził się człowiek, należy dokonać syntezy obu sfer. Najgorszym postępowaniem jest tworzenie ścisłych reguł czasowych i dążeń zmierzających w kierunku przyjmowania określonych dogmatów. Jak słusznie zauważył Ludwig Feuerbach, dogmat „to nic innego jak wyraźny zakaz myślenia”. Leszek Kołakowski stwierdził natomiast, iż dogmat jest „prawdą niepodważalną, przyjmowaną bez dowodu”.

Wykluczenie artefaktów wskazujących na działalność człowieka w najbardziej zamierzchłych czasach absolutnie nie wchodzi w grę. Podobne postępowania zdecydowanie zawężają pole poszukiwań badawczych i w konsekwencji wypaczają prawdziwy bieg wydarzeń historycznych. Naukowcy, którzy odważą się na publikację kontrowersyjnych znalezisk są traktowani niczym przestępcy. Wielokrotnie zdarzało się bowiem, iż uczeni, którzy wykroczyli po za oficjalną wersję nagle tracili pracę lub uniemożliwiane im było publikowanie prac   i materiałów naukowych. Ponadto, posądzani byli o fałszowanie dokonanych odkryć, dochodziło także do sytuacji, kiedy poszczególne artefakty zwyczajne znikały.

Dla zdobycia jeszcze szerszej wiedzy na temat nieprawdopodobnych odkryć archeologicznych polecam książkę Michael’a Cremo oraz Richarda L.Thompsona „Zakazana archeologia” lub film z udziałem Klausa Dony dostępny pod linkiem:

Źródła

http://www.unews.utah.edu/old/p/022106-47.html

Cremo, Thompson, „Zakazana archeologia”, wyd. Arche, Warszawa 1999

https://ninhursag2012.wordpress.com/category/genesis-jeszcze-raz-z-sitchin/

Roberts J.M, „Ilustrowana historia świata: Pierwsi ludzie, pierwsze cywilizacje”, Wydawnictwo  Łódzkie, Łódź 1986.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia ludzkości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s