Ciało energetyczne

Niejednokrotnie słyszałem o ludziach, którzy przestali pić, jeść oraz wykazywać potrzeby typowo fizjologiczne. Każdy z nas, bez względu na płeć i wiek, posiada charakterystyczne powłoki energetyczne. Ich stan zależny jest od naszego stanu mentalnego, poziomu świadomości oraz umiejętności postrzegania ponad ludzkim umysłem.

Ciało energetyczno-wibracyjne złożone jest z aury oraz ośrodków energetycznych, czyli czakr.
W momencie, kiedy czakramy są ze sobą zharmonizowane, czujemy się wypełnieni witalną energią, podchodzimy do życia z dystansem, jesteśmy radośni i szczęśliwi. Jednak w przypadku zaburzeń czakramów, sytuacja się odwraca. Zaczynamy chorować, stajemy się obojętni na potrzeby i prośby innych ludzi, przepełnia nas negatywna energia ( czujesz, jakbyś „odpływał w otchłań”). Zachwianie równowagi wirów energetycznych jest niekorzystne, ponieważ wówczas przestajemy emitować wysokie wibracje, czego wynikiem jest: pogorszenie stanu zdrowia, spotykają cię nieprzyjemne okoliczności, jesteś przepełniony strachem lub czujesz się wykończony/na codziennymi zadaniami. Ponadto, ulega zmianie nasz światopogląd, który ogranicza się do coraz niższych poziomów świadomości. Zatem nic nie stoi na drodze, by od stanu całkowitego spełnienia powrócić do klatki własnego ego i walki o przetrwanie. Ważne jest więc, aby iść przez życie ze świadomością; trzeba czuć siebie, słuchać intuicji, a nie rozumu.   Specjaliści w sprawach duchowych tak wypowiadają się na temat pola aurycznego:  „W aurze odbijają się niczym w energetycznym lustrze wszystkie procesy zachodzące w naszym organizmie. Odczytując aurę, możemy wykryć w niej przyczynę  i przebieg choroby, jeszcze zanim rozwinie się w ciele. W bardzo wielu przypadkach negatywne myśli, agresja, zazdrość, ukrywana nienawiść, niezdrowe żywienie, brak miłości i wiele innych czynników wpływa na stan naszej aury. Gdy ona się osłabia i zaczyna wyglądać jak „przybrudzona”, chwilę później zaczyna chorować ciało. Zbliżającą się chorobę możemy zdiagnozować na podstawie zmiany barwy – w tym czasie badanie lekarskie jeszcze wykaże, że pacjent jest zdrowy, chociaż choroba za moment ujawni się w ciele. Chorobom oraz wszelkim negatywnym wydarzeniom w naszym życiu możemy zapobiec dbając o czystość naszej aury. Ludzie często lekceważą sygnały płynące z organizmu. Jeżeli boli – biorą tabletkę, a ból właśnie przypomina nam o kończących się rezerwach energetycznych, o tym, że nadszedł czas na zmiany. Gdy już pojawia się konkretna choroba, to znaczy, że człowiek o sobie zapomniał, że zamiast ugasić pożar, przykrył go tylko grubym kocem. Aura nie tylko jest subtelnym promieniowaniem wewnętrznej energii żywych organizmów, ale dla wyższych poziomów rozwoju człowieka jest także swoistym polem ochronnym, barierą oddzielającą nas od negatywnych wpływów otoczenia i ludzi, byśmy nie musieli podlegać zbędnym wpływom”.
Wysoko wibrującą energię mogą stanowić np. promienie słoneczne. Dzisiaj wmawia się nam, że Słońce negatywnie wpływa na stan zdrowia, powodując różne schorzenia i choroby, jednak w rzeczywistości promienie słoneczne są ogromnym darem dla ludzkości. Substancją rakotwórczą są natomiast kremy do opalania, których wynalezienie w nieporównywalnym stopniu zwiększyło poziom zachorowań na nowotwory. Wyobraźcie sobie, że energia słoneczna dla niektórych osób jest głównym pożywieniem.
Niezwykły przypadek dotyczy 73-latka o imieniu Hira Ratan Manek. Człowiek ten, całkowicie odrzucił przyjmowanie pokarmów i postanowił odżywiać się energią słoneczną. Przede wszystkim liczy się bowiem chęć uzyskania wewnętrznej równowagi, jeżeli ktoś za cel postawi sobie brak jedzenia, nigdy podobna metoda nie zadziała. Pan Hira Ratan Manek opowiada o swoich kolejnych decyzjach, postanowieniach oraz wyrzeczeniach, których musiał się podjąć  w drodze do wolności swego ciała i umysłu.

„Ta praktyka nic nie kosztuje. Ludzkość nie powinna tracić takiej okazji. Zlikwidowałem swoją firmę, wycofałem się z biznesu. Od 1995 r. podróżuję bez przerwy, po całym świecie, przez wszystkie ostatnie lata. Nie jest to dla mnie trudne, bo dostaję dużo energii bezpośrednio ze słońca, moje ciało jest zestrojone ze słońcem. I głoszę ludziom to, że aby rozwiązać wszystkie problemy w życiu, zwłaszcza problemy zdrowotne, słońce jest nie tylko najprostszym środkiem, ale też darmowym źródłem zdrowia.
I obecnie, kiedy stajemy wobec problemów ekonomicznych, kiedy każdy chce rozwiązać swoje problemy minimalnym kosztem, to przypatrywanie się słońcu staje się bardzo popularne na całym świecie. Jemy, pijemy, wszystko to dla energii. Jeśli ciało może uzyskać energię z innego źródła, wtedy ciało można podtrzymać. I my wiemy, dzięki starożytnej wiedzy naukowej, że ludzkie ciało zależy od pięciu elementów: słońca, powietrza, wody, ziemi i kosmosu tj. przestrzeni. A więc te źródła mogą dostarczać energii. Wszyscy używamy pośredniej energii słońca. Ale ciało ma mechanizm bezpośredniego jej użycia. To nic szczególnego, tylko że my nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni i przygotowani, albo kiedy ludzie nie wiedzą o takiej możliwości, mogą być zaskoczeni; a tak naprawdę jest to naukowe podejście”. Metoda jest bardzo prosta. Najpierw musicie naenergetyzować wasz mózg, później ciało. Mózg jest energetyzowany przez światło pochodzące od słońca, które wchodzi przez oko. Dlatego musicie patrzeć na słońce. Generalnie, wszyscy boimy się patrzeć w słońce, ale teraz naukowo dowiedziono, że pierwsza godzina słońca o poranku lub ostatnia godzina słońca wieczorem nie ma wcale szkodliwego wpływu. W tym czasie, jeśli zaczniecie patrzeć powoli, zaczynając od dziesięciu sekund, każdego dnia zwiększając o dziesięć sekund, wtedy energia pochodząca ze słońca, nazywana fotonami, dociera do mózgu i to wywiera korzystny wpływ na ludzkie ciało.  Gdy wpatrujecie się w słońce, stajecie się mentalnie i fizycznie zdrowi, słońce powoli wiedzie was ku medytacji cały czas. Nawet z otwartymi oczami, wykonując codzienną pracę w życiu, będziecie zawsze w trybie medytacyjnym, nie będziecie mieć zakłócających myśli – będziecie zawsze zanurzeni w boskich myślach. Patrząc na słońce przez bezpieczny czas, i ogrzewając ciało bezpiecznym słońcem, łatwo wyleczycie wszystkie wasze problemy zdrowotne. Nie ma lepszego leku na Ziemi niż Słońce. Słońce nigdy was nie skrzywdzi, jeśli korzystacie z niego właściwie. Staniecie się mentalnie zdrowi i mentalnie spokojni, i to stanie się waszym wkładem w pokój i dobrobyt na świecie. Cały świat można bardzo łatwo przekształcić poprzez wpatrywanie się w słońce. Jeśli naprawdę, prawdziwie chcemy pokoju na świecie, trwałego światowego pokoju, wszyscy musimy stać się mentalnie zdrowi i mentalnie spokojni,  a wpatrywanie się w słońce jest odpowiedzią. Słońce również redukuje zanieczyszczenie, równoważy ekologię i środowisko, oczyszcza nasz mózg z całej naszej słabej natury. A boskość, która jest w nas ukryta, wypływa na wierzch. Depresja, schizofrenia, fobia psychiczna, nałogi takie jak alkoholowe, nikotynowe, narkotykowe, wszystko to znika automatycznie”.

Nadzwyczajny przykład człowieka nie przyjmującego pokarmów stanowi także pewien 83- letni mieszkaniec Indii. Mężczyzna zarzekał się, iż nie jadł i nie pił przez 70 lat! Grupa wojskowych lekarzy wspieranych przez Indyjskie Centrum Badawcze Obrony Narodowej postanowiła zbadać omawiany przeze mnie przypadek. Prahlad Jani, został umieszczony w szpitalu, znajdującym się w Ahmadabadzie, gdzie przebywał pod stała opieką i nadzorem trzydziestu lekarzy. Medycy poddali go serii testów i badań medycznych m.in. przy pomocy rezonansu magnetycznego, zbadano pracę jego mózgu, serca, wykonano również badania krwi. Pewien neurolog stwierdził, iż staruszek wykazuje się aktywnością ruchową, pomimo nie przyjmowania pokarmów ani płynów, nie zauważono żadnych efektów ubocznych, a więc osłabienia i niedoczynności organizmu. Długobrodego starca obserwowały kamery, zamontowane w jego pokoju, rejestrując niemal każdy jego ruch, tak więc nie ma mowy o jakimkolwiek udawaniu. Według relacji samego zainteresowanego, w wieku ośmiu lat uzyskał błogosławieństwo, rodzaj wstawiennictwa bogini, dlatego też, nie potrzebuje pić ani jeść. Lekarze domyślają się, iż kluczem do przetrwania mistyka są niewyjaśnione dotąd procesy, w tym pojawienie się  w jego gardle kropel wody dostających się przez dziurę w podniebieniu. Zdaniem dżinijskich mnichów, praktykujących regularne posty stanowiące część indyjskiej kultury, granica wytrzymałości wynosi jeden rok. „Jeśli jest się zajętym, nie czuje się głodu, pragnienia, chłodu lub gorąca”- powiedział Sri Sahai Muni Maharadź, który w czasie swego majowego postu w 1998 roku, przyjmował dziennie tylko dwie szklanki ciepłej wody. Paranormalne zdolności i możliwości drzemią w każdym z nas, jednak zwykle ludzie nie są świadomi tego faktu. Jednocząc się z energią nieskończoności i prowadząc swoje życie w harmonii przekraczasz granicę „niemożliwości” i stajesz się czymś znacznie więcej niż tylko fizycznym i myślącym organizmem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Człowiek. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s